piątek, 13 listopada 2009

World In Perfect Harmony

Let's think of the good things
Instead of all the bad
We mustn't give into
A world that's going mad
So hold on, we can survive
We've got to keep the spirit
Of destiny alive
Just say that we can if we try

Like the rivers need the mountains
Just like the flowers need the rain
Pleasure need the pain
However far away it seems
I'm dreaming for a world
In perfect armony

And we've got to face it
There's nowhere left to hide
(but we need) a determination
To change the wrong to right
The future's a baby born
Looking for us for strength
To keep it from harm
You know we'll succeed if we try

Like the rivers need the mountains
Just like flowers need the rain
Pleasure need the pain
How ever far away it seems
I'm dreaming for a world
In perfect harmony

Don't let your dreams escape
The future's ours to shape
(Ricki & Kim Wilde)

czwartek, 12 listopada 2009

Agnieszka







Pobiegłam przez zamglony mrok
gdzie stoi Twój dom
Teraz w nim tylko cisza mieszka
na imię miałaś Agnieszka
i taki dziwny wzrok
Ty zawsze byłaś inna
przewrotna i niewinna
i zimna tak jak skała
wtedy ostatni raz Cię żegnałam

W starym lustrze
uwięzione z drugiej strony ram
widziałam umierało moje drugie Ja
Chciało krzyczeć
gdy powstałaś taka biała
Chciało uciec
gdy śmiertelnie całowałaś
A ja tu stałam!
Ty zawsze byłaś inna
przewrotna i niewinna
i zimna tak jak skała
nie wierzyłam, gdy to powiedziałaś
Gdy nadejdzie czas
biały ogień w nas
smak gorącej krwi
Spojrzyj prosto i
w lustrze tam już nie będziesz Ty!

Rozbijając szkło
nie słyszałam nawet śpiewu krwi
Ogarnęło mnie takie wielkie Nic
Dziś rozumiem już
teraz we mnie mieszkasz
odtąd idę drogą twojej misji
Agnieszko!

I to ja teraz jestem inna!
Jak Ty przewrotna i niewinna!
I tylko dziwnie zimna, gdy
zamiast mnie w lustrze jesteś Ty!

I gdy nadchodzi czas
biały ogień w nas
smak gorącej krwi
zamiast mnie w lustrze jesteś Ty!

I gdy nadchodzi czas
biały ogień w nas
smak gorącej krwi
zamiast mnie w lustrze jesteś Ty!

I gdy nadchodzi czas
biały ogień w nas
smak gorącej krwi
zamiast mnie w lustrze jesteś Ty!

(Closterkeeller)

Damą być


dama z łasiczkiem









Tak chciałabym - tak umiałabym
powiewną być - niby dym!
Królewną być - złote kwiatki rwać
i trenować nowe miny i przed lustrem stać!

Tak bym chciała damą być,
ach, damą być, ach, damą być
i na wyspach bananowych dyrdymały śnić!

Nie mam serca do czekania,
do liczenia, do zbierania,
Nie, mnie nie zrozumie pan!
Nie mam głowy do posady,
do parady, do ogłady -
to zbyt opłakany stan!

Chcę swój szyk jak dama mieć,
jak dama mieć, jak dama mieć,
i jak moja ciocia Jadzia z wrażliwości mdleć!

Nie mam serca do sieroty,
zgubionego wajdeloty
Nie, mnie nie zrozumie pan!
To nie mój styl z "musztardówki" pić
i z panem "na wiarę" żyć!
Wolałabym na stokrotkach spać
i trenować nowe miny, i przed lustrem stać!

Tak bym chciała damą być,
ach, damą być, ach, damą być
i na wyspach bananowych "bananówkę" pić!

Nie mam serca do pilności,
do piękności, do świętości,
to zbyt wyszukany stan!
Nie mam głowy do dyplomu,
do poziomu, zbiórki złomu,
nie, mnie nie zrozumie pan!

Damą być, ach, c'est si bon,
ach, c'est si bon, ach c'set si bon,
tylko gdzie te, gdzie te damy,
gdzie te damy są?
Z kochasiem gdzieś poszły w siną dal,
Odfrunęły z królikami, a głupiemu żal!


Maryla Rodowicz - Damą Być

środa, 11 listopada 2009

Luna Park













Shadows on the sun
Another night's begun
It's always dark
In Luna Park
Wind across the moon
Electric storms and soon
A flying spark
In Luna Park

And when we're getting higher
We're happy
Somebody's eating fire
We're happy
The big wheel in the sky
Will make you scream

Come on, join a line
The ghost train leaves on time
It's always dark
In Luna Park
On the shooting range
The plastic prizes never change
So make your mark
On Luna Park

And when we're getting higher
We're happy
Somebody's eating fire
We're happy
The big wheel in the sky
Will make you scream

Thunder. I wonder?
A storm will come one day
To blow us all away
Like dust on the moon
In Luna Park
It can't be dark
Too soon

A storm is coming soon
Like dust on the moon

Every night we go
To the latest horror show
And hear the screams
In Luna dreams
Fortune-tellers muse
On palms that bode bad news
The future's dark
In Luna Park

And when we're feeling scared
We're happy
With circuses and bread
We're happy
The whirling fair machines
Are all we need

Thunder. I wonder?
A storm will come one day
To blow us all away
Like dust on the moon
In Luna Park
It can't be dark
Too soon
(Pet Shop Boys)

wtorek, 10 listopada 2009

Chciałbym



Chciałbym mieć
Taką sieć
By w nią wpleść
Życia treść
By nią kraść księżycowe światło
Albo róż
Rannych zórz
Taką sieć
Chciałbym mieć
By w nią wpaść i nie wypaść łatwo.

Chciałbym trwać
Żeby znać
Zapach łąk
Czułość rąk
W ustach mieć kosmyk twoich włosów
Dłonie spleść
Oczy wznieść
Zapaść hen
W piękny sen
Pośród traw i rozkwitłych wrzosów

Być w siódmym niebie
Czuwać kiedy licho śpi
Nucić dla ciebie
Pisać pieśni jak K.I.

Chcę dać ci
Jasne sny
Ranne mgły
Wonne bzy
Nocne ćmy ptaki i zwierzęta
Letni sad
Świat bez wad
Stary płot
Ptasi lot
Wszystko co pamięć zapamięta

W pustych drzwiach
Staje Bach
Strząsa szron
Daje ton
Gra nam pieśń na sopelkach lodu
Pragnąłbym
Znaleźć rym
Śpiewać z nim
Słońca hymn
Sławić cud porannego chłodu

Wzrok mieć spokojny
Liczyć tylko dobre dni
Wyrzec się wojny
Śpiewać pieśni jak K.I.

Chciałbym mieć
Taką sieć
Schwytać w nią
Nudę złą
Blaskiem ją rozpromienić w jasność
Potem nieść
Dobrą wieść
Zmienić lęk
W piękny dźwięk
Taką sieć chciałbym mieć na własność

Mógłbym też
Jeśli chcesz
W strofach skryć
Życia nić
Wtedy już zawsze będziesz ze mną
Może świat
Za sto lat
Będzie trwał
Tak bym chciał
Złowić go w moją sieć tajemną

By każda wiosna
Niosła same jasne dni
Ty nam błogosław
Wiecznym piórem swym K.I.


Michal Bajor - Najwieksze Przeboje - 10 - Chcialbym

poniedziałek, 9 listopada 2009

I pozostanie tajemnica



I pozostanie tajemnicą, co robiłam wczoraj przed snem
Czy jestem świętą, czy grzesznicą
Tylko moja mama to wie
To pozostanie tajemnicą
Nie usłyszy o niej świat
Gazety o tym nie napiszą
Nie zarobią netto plus vat
No a pan? Co pan o mnie pomyśli to
I tak mi się w nocy nie przyśni

I pozostanie tajemnica czemu pan wie lepiej niż ja
Ile zarabiam i z kim sypiam, jakie wino piję do dna...
To pozostanie tajemnica
Nie usłyszy o niej świat,
Bo ja tłumaczę się rodzicom
Panu rzucam słowa na wiatr...

No a to, co pan dzisiaj o mnie napisze to i tak
I tak jutro zmieni się w ciszę

06. Anna Maria Jopek - I pozostanie tajemnicą

niedziela, 8 listopada 2009

Gdy zostajesz u mnie na noc



Po co mi mówisz, że gdzieś ktoś na ciebie czeka
Mówisz że musisz już biec
Bo niedługo będzie się ściemniać
Dzieli nas zaledwie tych kilka domów
Tę parę ulic, wzdłuż i wszerz
Nie mogę cię zatrzymać
Nie mogę cię dogonić
Nawet nie wiem czy wiesz
Nasze życie to dym
Ucieka nam między palcami
Ty i ja to trójkąty o czterech bokach
Ty i ja to ognie świecy
Gasnące nam w mgnięcie oka
Gdy zostajesz u mnie na noc
Nie myślę o śmiertelnych czasach
Patrzę jak nasza miłość
Spaceruje w naszych płaszczach
Dzieli nas zaledwie tych kilka domów
Te parę ulic wzdłuż i wszerz
Nie mogę cię zatrzymać
Nie mogę cię dogonić
Jeśli tylko chcesz, jeśli tylko możesz
Ukryjemy się gdzieś daleko na bagnach
Ja będę miał na imię ptak
Na ciebie będą wołać sarna
Jeśli tylko chcesz, jeśli tylko możesz
Gdy zostajesz u mnie na noc
Nie myślę o śmiertelnych czasach
Patrzę jak nasza miłość
Spaceruje w naszych płaszczach
Wystarczy i to
Gdy zostajesz u mnie na noc

(Krzysztof Grabowski Pidżama Porno)

Pidżama Porno - Gdy Zostajesz U Mnie Na Noc[wersja z altówka].

sobota, 7 listopada 2009

Jaka róża taki cierń




Była zła, gdy zatrzasnął drzwi
W środku płacz, w oczach suche łzy
Pomyślała, no tak
Znów ten schemat się pcha
Oto był ten ich słynny ląd
Dwa na trzy, wynajęty kąt
Może śmiesznie to brzmi
Lecz w tej chwili nie miała już nic
Trzy tuziny złych lat
To, co bolało znikło już
Mimo to ból

Jaki ranek, taki dzień - nie dziwi nic
Jaka woda, taki brzeg - nie dziwi nic
Jaka pościel, takie sny - nie dziwi nic
Nawet to co jest

Jakie serce, taki lęk - nie dziwi nic
Jaka słabość, taki grzech - nie dziwi nic
Jaka kieszeń, taki gest - nie dziwi nic
Nawet to co jest

Jaka róża, taki cierń - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Jakie życie, taka śmierć

Różo, różo, nasz jest świat
Zostaniemy wciąż młode
Noc wiruje wokół nas
Spójrz, uśpiłam już trwogę
Miłość durna, miłość zła
Nie ma władzy nade mną
Włosy me pochwycił wiatr
Dziesięć pięter i ciemność

Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Nawet to co jest, co wyrywa z nas
Cały zapas słów
Cały spokój serc

Jakie życie, taka śmierć - nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew - nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios - nie dziwi nic
Nawet to co jest...


Edyta Geppert - Jaka róża taki cierń

piątek, 6 listopada 2009

Ciotka Klotka

ciotki klotki ;-)




Ciotka Klotka, Patrzcie dzieci
Na Gokartach w górę leci
Na gokartach, na błyszczących
Z walizkami tnie pod słońce
Przeleciała nad ulicą
I zamiotła dach spódnicą
Na kominie była chwilę
Czy to ciotka? Czy motylek?

Ciociu, Ciociu nie bądź taka
Wracaj zaraz do dzieciaka
Nie siedź długo w górze tam
Bo bez Ciebie smutno nam/x2

Pędzi Ciotka z szumem wielkim
Gubi w locie pantofelki
Może z UFO chce się spotkać
Fruwająca Ciotka Klotka

Leci, leci wciąż do góry
I roztrąca nosem chmury
Co to będzie co się stanie,
Gdy nie zjawi się w programie?

Ciociu, Ciociu nie bądź taka
Wracaj zaraz do dzieciaka
Nie siedź długo w górze tam
Bo bez Ciebie smutno nam/x2

Ciociu, Ciociu nie bądź taka
Wracaj zaraz do dzieciaka
Nie siedź długo w górze tam
Bo bez Ciebie smutno nam!


czwartek, 5 listopada 2009

www.tekila.pl


Największa konferencja internetowa w kraju

IAB
http://www.forumiab.pl/










Zaplanowałem dzisiaj bardzo fajny wieczór
kupiłem tekilę, cytrynę i sól
myślę, że nie będziemy nudzić się
nie jest źle, zero siedem na dwóch.
Internet włączę, bo mam w domu szybkie łącze
i tak jak zawsze upijemy się tu
internautki już rozgrzane siedzą w domach
i czekają na małe wu, wu, wu.

Wchodź proszę siadaj, komputer włączaj
a ja wyjmę tekilę na stół
nie wal z gwinta, poczekaj,
potrzebna jest przecież jeszcze cytryna i sól.
Wejdź na czata, na podryw, albo seks
ja polewam a ty loguj się
na pewno dzisiaj wyrwiemy jakieś lale
i niedługo, spotkamy z nimi się.

Polej tekilę, przy komputerze miłe chwile
polej tekilę, przy komputerze miłe chwile
polej tekilę, przy komputerze miłe chwile
polej tekile, polej, polej!
Chórek:
Wu, wu, wu tekila, wu, wu, wu tekila
wu, wu, wu tekila, tekila kropka pl


Dziś na kanale dziewczyn chyba z setka
i każda z nami czatować teraz chce.
Ile masz wiosen mała i gdzie mieszkasz?
Napisz też czy lubisz tekilę czy nie?
Znajome ksywy, znajome twarze,
jak na bulwarze, spotykamy się.
O popatrz napisał jakiś chłopak,
wyłącz go, bo to na pewno jakiś gej.

Iza dwadzieścia, Sylwia, Monika,
Osiemnaście Aga zapytaj się ich czy
chciałyby przyjechać do nas teraz
i posłuchać bardzo fajnych płyt

Polej tekilę...

Coś niewyraźny jesteś stary
tekila chyba, zwaliła cię z nóg.
Klawisze ci się mylą, piszesz bzdury
i rozlewasz alkohol na stół.
Ja nie mówię, że jestem jakiś lepszy,
przecież równo czatujemy we dwóch
walą mi się już poznane dzisiaj panie
a poza tym dno butelki jest tuż tuż.

Polej tekilę...

(Sidney Polak)


 
© 2007 – 2009 AGNIESZKA MAŁGORZATA BARANOVSKA - ALL RIGHTS RESERVED