sobota, 21 kwietnia 2007

Toms diner




Siedzę rano w knajpce na rogu Czekam przy ladzie aż mężczyzna naleje mi filiżankę kawy A on napełnia ją tylko do połowy I zanim nawet posprzeczam się o to on patrzy przez szybę na kogoś kto wchodzi "Zawsze miło Cię tu widzieć" mówi mężczyzna za kontuarem do kobiety która weszła do środka Ona potrząsa parasolką I patrzę w innym kierunku gdy oni całują się na dzień dobry udaję, że ich nie widzę I zamiast tego nalewam mleczka do kawy otwieram gazetę jest tam historia jakiegoś aktora który zmarł w czasie swojego pijaństwa o nikim takim nie słyszałam i przewracam stronę na horoskop i szukam rubryki z komiksem kiedy czuję, że ktoś mi się przygląda więc podnoszę głowę To kobieta z ulicy patrzy do środka Czy widzi mnie ? Nie, tak naprawdę to nie ponieważ widzi swoje własne odbicie I próbuję nie zauważać Że, podciąga sobie spódnicę I kiedy poprawia sobie pończochy jej włosy stają się mokre O, ten deszcz będzie wciąż padał przez cały ranek gdy słyszę dzwony w katedrze przypominam sobie twój glos I jak pewnego razu na pikniku o północy zanim deszcz zaczął... Dopijam kawę Czas złapać pociąg


Brak komentarzy: