wtorek, 17 lipca 2007

Rozmowa z bocianem







Dzieci: - Skądżeś to wrócił, ty boćku siwy,
Na nasze łąki, na nasze niwy?
Bocian: - Z dalekiej strony, zza siódmych mórz,
A za mną wiosna idzie tuż, tuż.
Dzieci: - A czemu boćku, gdy spadną szrony,
Lecisz, uciekasz w dalekie strony?
Bocian: - Tam słonko świeci jak długi rok,
Barwiste kwiaty radują wzrok.
Dzieci: - A czy ci nie żal rzucać swej ziemi,
Gdy pod śniegami drzemie srebnemi?
Bocian: - Oj, żal mi łąk tych, gdy lecę w dal,
I chat wieśniaczych... Oj, żal mi, żal!
Dzieci: - To zostań boćku, zostańże z nami
Czy tu nie ładniej niż za morzami?
Bocian: - A czymże tutaj wyżywię się?
A czym nakarmię pisklęta swe?
Dzieci: - Są przecież grzyby, jest w snopach zboże,
Owies, pszenica... Lubisz je może?
Bocian: - Za te przysmaki całuję rączki -
Ja wolę żaby albo zajączki.
Or - Ot (A. Oppman)

Brak komentarzy: