niedziela, 21 października 2007

Chłopiec z plasteliny










Światło gwiazdki na pościeli, misie moje śpią na ziemi
Milczą całą noc,
nocą modlę się, dziadek głaszcze mnie.

Każdej wiosny dmucham w świeczki, w wielki tort, jem żółty sernik
Piję koktail ze snów,
moje urodziny są, z plasteliny lepię dom.

Dżem, kakao, pomarańcze, telewizor, w którym tańczę
Za mym oknem stoi cyrk, chuda żyrafa jest
i ślepy słoń jest też.

Mali chłopcy z piaskownicy, przyjaciele, lecz złośliwcy
Kradną jabłka z drzew, lato kończy się,
kasztany gniją, pada śnieg.

(Lenny Valentino)

3 komentarze:

Patos pisze...

Taki miętki i lepiaszczy?

igusza pisze...

do tego cały czerwony i nosi małe, zielone, plastelinowe slipy.

Patos pisze...

esy floresy?
esy floresy?
O ZGROZO! :D