środa, 31 października 2007

Ćmy barowe

Wiatr zatrzasnął drzwi za ostatnim przechodniem
Całe miasto śpi cichnie tumult i gwar
Zasnął nawet szyld w świetle lampy narożnej
Przystań na zbiegu ulic – mały nocny bar

Wolni od zdarzeń trafiają tu przypadkiem
Jedni przychodzą z deszczu a inni z gwiazd
Wpadną na chwilę – zostają tu na zawsze
Krzesła w tym barze mają dla wszystkich czas

Pewnie samotność sprowadza ich na parter
Z domów gdzie nikt nie życzył im dobrych snów
Ze szklanką w dłoni i łzami na otarcie
Proszą o więcej kiedy stopnieje lód


Wciąż ci się zdaje że jesteś tu przypadkiem
Może przyszedłeś z deszczu a może z gwiazd
Wpadłeś na chwilę zostaniesz tu na zawsze
Krzesła w tym barze mają dla wszystkich czas

Nie wiem kim jesteś i wcale nie chcę wiedzieć
Powiem ci tylko czemu mam smutną twarz
Oczy samotnych gasną już o tej porze
Usta samotnych mówią że czas iść spać

Brak komentarzy: