piątek, 18 stycznia 2008

Dworzec

Na Dworzec Centralny
Centralnie ulokowany
Pada deszcz, wieje wiatr
Wieje się jak piany
A nic nie daje
Nie daje satysfakcji
Nie mam dokąd pójść
I nie mam gdzie się schować
To zaś pieśń o żałosnej wegetacji

Ooo la la la laj
(I nie mam dokąd pójść)

Na Dworzec Centralny
Centralnie ulokowany
Pada deszcz, wieje wiatr
A my ciągle, ciągle się mijamy
Ja nie trzymam, nie trzymam tonacji
Nie mam dokąd pójść
Nie mam gdzie się schować
Słychać pieśń o żałosnej wegetacji

Ooo la la la laj
(I nie mam dokąd pójść)

I nia mam dokąd pójść
(I nie mam dokąd pójść)
I nie mam gdzie się schować

Na Dworzec Centralny
Centralnie ulokowany
Ja stoje spakowany
Oczekując na...
...na rozwój sytuacji
Słychać pieśń
O żałosnej wegetacji

Ooo la la la laj

I nie mam dokąd pójść
I nie mam gdzie się schować
I nie mam... i nie mam...
(Fisz)

Brak komentarzy: