piątek, 1 lutego 2008

Zatrzymaj się

Gwiazdy topiły się w stawie w pogodnej nocy, dobry znak.
Ciągnęły kluczem żurawie w zaroślach płonął głogu krzak,
Motyle biły skrzydłami na swój ostatni lecąc bal.
Wiatr dyrygował trzcinami w najcichszej z koncertowych sal.


Gdzieś biegniesz bez celu, wśród dni bez uśmiechu.
Wciąż dalej i dalej aż braknie Ci tchu.
I wstajesz zmęczony i żyjesz w pośpiechu
I kładziesz się martwy do snu.
Zatrzymaj się w biegu, obejrzyj za siebie,
A ujrzysz iskierkę co jeszcze się tli.
I kota na płocie i ptaki na niebie i twarz
która czasem się śni.

Twarz, która czasem się śni.

Pozbieraj gwiazdy niech płonął
Życzenie w niebo rzuć
Przygarnij miłość zranioną
Do zapomnianych wzruszeń wróć

Pójdźcie na łąkę posłuchać cykania świerszczy w kępie traw.
Tam nie potrzeba słów szukać, tam słowa podpowiada wiatr.

Gdzieś biegniesz bez celu, wśród dni bez uśmiechu.
Wciąż dalej i dalej aż braknie Ci tchu.
I wstajesz zmęczony i żyjesz w pośpiechu
I kładziesz się martwy do snu.
Zatrzymaj się w biegu, obejrzyj za siebie.
A ujrzysz iskierkę co jeszcze się tli.
I kota na płocie i ptaki na niebie i twarz
która czasem się śni.

Dorota Miśkiewicz - Zatrzymaj Się
(Dorota Miśkiewicz)

Brak komentarzy: