czwartek, 3 kwietnia 2008

Ulica japońskiej wiśni



Szare ulice, szare balkony,
z widokiem na inne szare balkony,
szare żony, szare spódnice,
z widokiem na nowe szare spódnice,
gdzieniegdzie jeszcze kocie łby,
a w kocich łbach kocie sny.
Ulica japońskiej wiśni
niech ci się przyśni
co jakiś czas,
ulica japońskiej wiśni niech się wymyśli
w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
Szare kominy, ptaki bezskrzydłe
z widokiem na inne ptaki bezskrzydłe,
szare serca, biedne liczydła,
z widokiem na randkę z innym liczydłem.
Gdzieniegdzie jeszcze małe drzwi
a w małych drzwiach śmieszne sny.
Ulica japońskiej wiśni
niech ci się przyśni
co jakiś czas,
ulica japońskiej wiśni niech się wymyśli
w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
Ulica japońskiej wiśni...
Ulica japońskiej wiśni...
(Agnieszka Osiecka)

Brak komentarzy: