niedziela, 25 maja 2008

Na majówkę







Nie mamy samochodu,
lecz przecierz są tramwaje
Więc jedźmy na majówkę
w niedzielę razem z majem.
Zabiera sie wałówkę, herbatę oraz psa,
A tutaj się za nami piosenka jeszcze pcha.

Na majówkę, na majówkę,
razem z mamą, razem z tatą na wędrówkę.
Tam, gdzie łąka, Tam gdzie las,
gdzie nie było jeszcze nas.
Na majówkę, na majówkę,
razem z mamą, razem z tatą na wędrówkę.
Tam, gdzie łąka, Tam gdzie las,
gdzie nie było jeszcze nas,
na majówkę, na wedrówkę.

Majowy motyl tańczy z biedronką piegowatą,
słoneczko tańczy z niebem
a mama tańczy z tatą.
Pies goni własny ogon, a ogon goni psa,
w zielone - roztańczone piosenka z nami gra.

A kiedy słońce mrugnie,
że bardzo jest już śpiące,
mówimy do widzenia motylom i biedronce
Wsiadamy do tramwaju, wracamy do em dwa,
i znowu na niedzielę piosenka czeka ta:

Na majówkę, na majówkę,
razem z mamą, razem z tatą na wędrówkę.
Tam, gdzie łąka, Tam gdzie las,
gdzie nie było jeszcze nas.
Na majówkę, na majówkę,
razem z mamą, razem z tatą na wędrówkę.
Tam, gdzie łąka, Tam gdzie las,
gdzie nie było jeszcze nas,
na majówkę, na wedrówkę.

Brak komentarzy: