środa, 15 października 2008

Władysław Jagiełło

Zamek Krzyżacki w Malborku
















Gdy o berło nie na żarty
Walczyć jął Ziemowit Czwarty,
Co próbował w sposób lisi
Szaty męża wdziać Jadwisi,

Małopolscy komesowie,
Co Habsburga w jej alkowie
Wcześniej już nie zatwierdzili,
Ziemowita przepędzili

Ustalając, że dziewczyna
Wyjdzie za mąż za Litwina,
Co Jagiełło zwał się oraz
Duży męstwa miał iloraz.

Sześćiu braci miał Jagiełło -
Najważniejszy Świdrygiełło,
Witold, syn Kiejstuta (stryja)
Na początku mu nie sprzyjał,

Gdy pod Worsklą była bitwa,
W której Kutłuk natłukł Witka,
Czując, że to koniec pieśni
Witek z Władkiem więzy ścieśnił.

W rezultacie tego kroku
Nie dziwota, że niepokój
Niemca wzrósł - miał nóż na gardle.
Nóż ten wbito pod Grunwaldem.

Tamże mistrz Jungingen zginął
Pchnięty w szyję rohatyną,
A prócz niego padł gęsiego
Kwiat rycerstwa zachodniego.

I tu rzadka wpadka Władka,
Co odłożył był ad acta
Sprawę taką by komtura
Dobić w twierdzy Malbork murach.

Armią słabszy o połowę
wygrał wszak pod Koronowem,
Gdzie do szczętu zniósł Krzyżaków
Mimo artylerii braku.

Jeśli chodzi o małżeństwo,
To wykazał również męstwo,
Bo choć siedem dych z okładem
Miał, bez trudu dawał radę

Swojej czwartej żonce Sonce
(Czy to w domu czy na łące),
Ta zaś mu Jagiellończyka
Dała oraz Warneńczyka.

Raz wlazł w las przy wsi Medyka,
Bo posłuchać chciał słowika
I przeziębił się tak strasznie,
Że z przyczyny tej zgasł właśnie.

Świetnie działo się Koronie,
Kiedy Władek był na tronie.
Teraz skupcie się psubraty,
Bo ważniejsze padną daty:

Jeden, trzy, pięć, jeden - Władek
Rodzi się nie przez przypadek,
Bo z Juliany i Olgierda.
Syn to był, a nie łapserdak.

Jeden, trójka, dwie dziewiątki -
Złe miłego to początki
Czyli Witka krach pod Worsklą,
Co go w sumie zbliżył z Polską.

Jeden, cztery, dziesięć - jatka
W wykonaniu króla Władka,
Co krzyżackich trupów hałdę
Pozostawił pod Grunwaldem.

Jeden, cztery, raz, trzy - akt to,
Co w Horodle powstał, nadto
Wzmacniał unię z bojarami
i obdarzał ich herbami.

Jeden, cztery, trzy i cztery -
W lesie mu przewiało plery,
Stąd niedługo potem w Gródku
Doszedł jego zgon do skutku.

Och, ten Władek! Ten Jagiełło!
To co zdziałał, z nóg nas ścięłło!

I to finał dziejów na tle
Pocałujcie w odwłok czaplę!
(T-Raperzy znad Wisły)

Brak komentarzy: