sobota, 11 października 2008

Z Konina do Gdyni











Nasza drużyna,
wyrusza z Konina.
Jedzie w lecie,
przez słupcę i świecie.
Jedziemy nad morze,
o właściwej porze.
Przez Mogilno,Tczew,
Inowrocław,Gniew.

Z Konina do Gdyni,
Z Konina do trójmiasta,
jemy dużo dyni,
przejeżdżając przez miasta.

Najpierw przejeżdżamy przez golinę,
Do gdyni jedziemy z 7 chyba godzin.
Potem jedziemy przez stolno,
w strzelnie jedziemy bardzo wolno.
Potem jedziemy przez wielkie miasto toruńskie,
kiedyś był tam koncert Dragostea din tei.
Póżniej jedziemy przez małe dość świecie,
że jest tam nowy most dopiero teraz o tym wiecie?

Jeszcze potem przejeżdżamy przez nowe,
gdy się spręższ zobaczysz ładną krowę.
Potem jedziemy przez pszczółki,
tam łatwo i tanio kupicie duże półki.
Jeszcze jedziesz przez Pruszcz Gdański,
uważaj po tam szaleje pies bez pański.
Potem jedziesz przez Gdańsk-Orunia,
pamiętaj że jechaliśmy koło Torunia.

Potem jeszcze jedziesz przez Gdańsk-Pomorze,
uważaj na morze bardzo Ciebie proszę.
Jedziesz potem przez Sopot-Jelitkowo,
tam się jak narodzony na nowo.
W Sopocie dalej jedziesz przez Kamienny Potok,
najmniejsze miasto w trójmieście to właśnie Sopot.
I wreszcie dojeżdżamy do Gdyni,do celu,
pewnie posłuchałeś rymowanek wielu.

Jedziesz przez miasteczka,
ogromna to wycieczka.
A nasze wel,
wyrusza dziś na Hel.
Płyniemy tam godzinę,
bierzemy tam rodzinę.
Tam na górze na wieży,
każdy mi uwierzy.

Brak komentarzy: