poniedziałek, 6 października 2008

Zimno mi

mała, ruda w Skaryszewskim










Niesie wiatr z pobliskich ściernisk
Płonącego chrustu dym
Miły mój to już październik
Do jesieni pełny rym.
A Ty wodzisz mnie po lesie
I nie mówisz przy tym nic
Co nam spacer ten przyniesie
Gdy tak miłość będziesz kryć.

Zimno mi, po prostu zimno mi,
Przecież taki wiatr,
A Ty nie wiesz, nie rozumiesz
A Ty nie chcesz lub nie umiesz
Ogrzać ust mych ciepłem warg.

Przyszła noc puchają sowy
Drzewom w lesie liść się śni,
A Ty wciąż przez tyle godzin
Siedzisz cicho u mych drzwi.
Boże, przecież to październik
Jeszcze się przeziębisz mi,
A po zatem gdy jest ciemno
Jeszcze bardziej serce drży.

Zimno mi, bez Ciebie zimno mi
Wiec kochany wejdź,
Może ciemność cię ośmieli
Aby wreszcie się podzielić
Wspólnym ciepłem naszych serc.

Płynie czas i w ciszy spada
Przedostatni zwiędły liść,
Miły mój to już przesada
Tak bez słowa przy mnie tkwić
Ma wiewiórka futro rude,
Czarne pióra nosi kruk,
A ja Ciebie mam bez złudzeń,
Byś mnie kiedyś ogrzać mógł.

Zimno mi, przy Tobie zimno mi
Kto popełnił błąd?
Że Ty nie wiesz, nie rozumiesz,
Że Ty nie chcesz, lub nie umiesz
Przelać ciepła z rąk do rąk.
(Jadwiga Barańska)

Brak komentarzy: