czwartek, 20 listopada 2008

Ja nie odchodzę kiedy trzeba





Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
choć nie wołają dawno tam mnie już,
to na wieszaku w przedpokoju,
wisi pomięty mój kapelusz.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
to jedno myślę coraz częściej:
że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.

Ja nie odchodzę kiedy warto,
zna mnie przydrożny czarny kot,
gram wciąż tą samą zgraną kartą,
jak smutny wariat albo łotr.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
to jedno myślę coraz częściej:
że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.

Ja nie odchodzę kiedy trzeba,
choć chcecie swój wyrazić żal,
choć wyciągacie kromkę chleba,
nie pora wracać już na bal.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
to jedno myślę coraz częściej:
że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.

Ja nie odchodzę i noc nie śpi,
choć szum nadziei dawno zasnął
i pociemniałe z niekochania
przecudne oczy moje gasną.
Gdy w twoim chłodzie się wygrzewam,
to jedno myślę coraz częściej:
że nie odchodzę kiedy trzeba,
na twoje szczęście.

(muzyka: Natalia Iwanowa, tekst: Agnieszka Osiecka)

Ewa Blaszczyk - Ja nie odchodze kiedy trzeba

2 komentarze:

sydney pisze...

Smutno ostatnio u Ciebie.
Cóż, taki czas ... ale na pewno niebawem ... :)

Agnieszka pisze...

Ten cytat oddaje wszystko:
"Cóż jedną matką jaką znasz
Jest nadzieja.. głupią matkę masz"
Jeśli wiesz co chcę powiedzieć...

Na razie nic nie wskazuje na poprawę.
Jest jeszcze gorzej :(