czwartek, 31 lipca 2008

Co się stało z moim cieniem



Niedawno wsiadłem jak co dnia do autobusu
Jechałem zupełnie sam
Za oknem było szaro tak i nieciekawie
Przez chwilę zamyśliłem się
Autobus jechał długo już nigdzie nie stając
Chciałem wtedy wyjść
Ale on pędził wciąż jak zaczarowany
Terkotem namawiał do snu

Zbudził mnie tupot nóg i głośna wrzawa
A okna zasłonił dym
W chwilę później powiał wiatr i wszystko ucichło
Autobus zatrzymał się
Ta podróż trwała długo dość
Wstałem zgarbiony z z głowy spadł ostatni włos
Wysiadłem w piękny słoneczny dzień
Nie było nikogo i nawet mój cień rozpłynął się

No i co stało się z moim cieniem?
(Voo Voo)

Pałac













Wielki gmach kamienny pomnik
Strzela w niebo swoją szpicą
Środek Europy przygnieciony pięścią komunizmu
"Pałac" z dumą mówią o nim
Pałac nowych możnowładców
Jak śmieszne przy tym głazie
Wyglądasz robotniczy darmozjadzie
Z tysięcy okien fotoaparaty
Kradną twarze przechodniom
Antena rozgrzana do białości
Nadaje z maniacką zaciekłością

A ja stoję na dole pałacu
Z zadartą do góry głową
Podpalam z rozkoszą lont
I pragnę wysadzić go sobą
(Dezerter)

Dezerter - Pałac

środa, 30 lipca 2008

Psie smutki



Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.

Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu.

Drugi - że woda nie chce być sucha.
Trzeci - że mucha wleciała do ucha.

A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać.

Ze nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada.

A ostatni smuteczek jest o to,
Ze człowiek jedzie, a pies musi biec piechota.

Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.


Psie smutki(Akademia Pana Kleksa) -Edyta Geppert

wtorek, 29 lipca 2008

Kocham się

Nikt tego nie wie, jak ja kocham siebie
O sobie tylko śnie!
Nieważne dziewczyny, nieważne przyczyny
Ja po prostu kocham się
Na nikogo nie czekam, tylko sobie przyrzekam
Z sobą tylko być

Nigdy się nie pokłócę, nigdy się nie porzucę
Nie rozdzieli mnie nic
Nigdy z sobą się nie kłócę, nigdy siebie nie porzucę

Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się
Całe noce, całe dnie, ja po prostu, ja po prostu kocham się

Każda dziewczyna ma swego chłopaka, a ja tylko siebie
I najlepiej się mam, sam ze sobą na sam
Ze sobą sam na sam
Swoje włosy uczesze, jeszcze raz się pocieszę
Całusa sobie dam!
Nie rozdzieli mnie nic
Tylko z sobą chce być, bo ja tylko siebie mam

Nigdy z sobą się nie kłócę kłócę, nigdy siebie nie porzucę
Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się

Całe noce i całe dnie, ja po prostu, ja poprostu kocham się

Wszyscy udają, że kogoś szukają, znajdują tylko łzy
Jakis czas się kochają, potem się porzucają
Nie umią sami być
A ja jestem sam i dobrze sie mam
O sobie tylko śnie!
Nieważne dziewczyny, nieważne przyczyny
Ja prostu kocham się

Nigdy z sobą się nie pokłócę, nigdy się nie porzucę
Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się

Całe noce, całe dnie, ja po prostu, poprostu kocham się
(Pudelsi)



-->

Przemija uroda






Pomiędzy ustami a brzegiem,
pucharu głębina a niebem,
pomiędzy szaleństwem a złem
jest czas na zadumę i sen.
Przemija uroda jak sława,
a cnota pozostać nie rada.
I nie wiem, co po nas na dnie,
na pewno nie diament, o nie.

Przemija uroda w nas,
w zdumieniu i w oczach gwiazd,
Przemija uroda jak nagła pogoda,
jak zima w La Paz.

Pomiędzy oddechem a śniegiem,
pomiędzy zadyszką a biegiem,
pomiędzy intrygą a grą
jest czas na wytchnienie, na dom.
Przemija uroda i zdrowie,
ławeczka w Łazienkach nam w głowie.
Zapytasz, co po mnie na dnie,
na pewno nie feniks, o nie.

Przemija uroda…






Seweryn Krajewski - Przemija Uroda W Nas

poniedziałek, 28 lipca 2008

Nawiedzony dom




Kto tam się tłucz wciąż o północy
Jakie coś na oślep korytarzem gna
Po co ktoś waląc jak świr z całej mocy
W każdą noc tę samą fugę Bacha gra?

Cały dom chwieje się tak jak pijany
Trzęsie się cały od piwnic aż po strych
Balet widm potrafi trwać aż do rana
Człowiek się czuje wciąż jak spocona mysz

Nawiedzony dom
Ostateczny Sąd
Nie ma nawet jak
Jak uciec stąd

Kto tam się tłucze wciąż o północy
Ile snów koszmarnych sąsiad dzisiaj ma
Czyj to głos wzywa co noc wciąż pomocy
Kiedy kres będzie już mieć zabawa ta?
(Budka Suflera)

02 Budka Suflera  - Nawiedzony dom

Małe tęsknoty





Jak dzwon, który zaledwie tylko tknąć
a już śpiewa
jak zabłąkanych ptaków głos
jak liść przez chwile piękny,
nim go wiatr strąci z drzewa
tak w nas głęboko skryte śpią...

małe tęsknoty, krótkie tęsknoty,
znaczące prawie tyle co nic
nagle i szybkie serca ochoty,
kto by tam ne znał ich

niewiadomo skąd zjawiaja sie zakatrzone,
wyprosza łzę, żal i ból
posiedzą, podumają i jak gośc nieproszony
nim się rozwidni znikną już

małe tęsknoty, krótkie tęsknoty,
znaczące prawie tyle co nic
nagłe i szybkie serca ochoty,
kto by tam nie znał ich
nagłe i szybkie serca ochoty,
kto by tam nie znał ich

małe tęsknoty, ciche marzenie,
zwiewne jak obłok kruche jak dym
nieodgadnione w nas duszy westchnienie,
kto by tam nie znał ich

KRYSTYNA PROŃKO - Małe tęsknoty

niedziela, 27 lipca 2008

Świat Ordonki

Moja Babcia z dzisiaj:





Nie najlepszy to był świat,
pełen drobnych i wielkich wstydów,
ta Warszawka z dawnych lat
te fałszywe etole z mitów...

Ale było kilka pań
cudownie sentymentalnych,
ale było kilka pań
prawdziwie niebanalnych!

Dziś miłość ci nic nie wybaczy,
za kłamstwo, alkohol czy grzech
dziś przyjdzie ci słono zapłacić,
i nikt nie zamieni ich w śmiech!

Gdy wrócisz pijany,
szczęśliwy czy zły,
czyjś głos ukochany
nie powie: "To nic, to ty..."

Bo miłość dziś nic nie wybaczy,
lecz wściekła pobiegnie do drzwi,
w dzisiejszych kochankach tak wiele jest z graczy
a mało, tak mało - z Ordonki i mgły...

Przeminęły czasy burz
i dziewczyny są wyższe i dłuższe,
świat Ordonki przykrył kurz
i kobiety dziś mają duszę.

Ale czemu nie ma pań
nieznośnie sentymentalnych,
ale czemu nie ma pań
prawdziwie niebanalnych!

Dziś miłość ci nic nie wybaczy,
za kłamstwo, alkohol czy grzech
dziś przyjdzie ci słono zapłacić
i nikt nie zamieni ich w śmiech!

Gdy wrócisz pijany,
szczęśliwy czy zły,
czyjś głos ukochany
nie powie: "To nic, to ty..."

Bo miłość dziś nic ci nie wybaczy,
lecz wściekła pobiegnie do drzwi,
w dzisiejszych kochankach tak wiele jest z graczy
a mało, tak mało - z Ordonki i mgły...
(słowa: Agnieszka Osiecka,
muzyka: Juliusz Loranc)

Pamięć















Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach,
na podwórkach czułych chwil,
miedzy snem a deja vu;
gdzie losu żart i nagły dramat,
"na każdym progu ciągle drży
proporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym
tu gdzie mnie nie ma jest ponury wietrzny wieczór
ulicami snuje się trujący dym
tu gdzie mnie nie ma nie ma też nadziei
na najmniejszy pozytywny obrót moich spraw
tu gdzie nie mnie nie ma nic w ogóle nie ma
prócz pamięci mej mizernych papierowych raf
Na milczenia zimnym dnie,
w słodkim cyjanku papierosa,
na powierzchni morza głupstw
i pod wodą przykrych snów;
gdzie dziecka śmiech i śmierci kosa,
"na każdym progu zadrży znów
proporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma....
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach...

(G. Turnau)

02. pamiec

sobota, 26 lipca 2008

Czerwony autobus



Pędzimy przez Polską dzicz
Wertepy chaszcze błota
Patrz w tył tam nie ma nic
Żałoba i sromota
Patrz w przód tam raz po raz
Cel mgłą niebieską kusi
Tam chce być każdy z nas
Kto nie chce chcieć - ten musi!

W Czerwonym Autobusie
W Czerwonym Autobusie
W Czerwonym Autobusie mija czas!

Tu stoi młody Żyd
Nos zdradza Żyd czy nie Żyd
I jakby mu było wstyd
Że mimo wszystko przeżył
A baba z koszem jaj
Już szepce do człowieka
- Wie o tym cały kraj
Że Żydzi to bezpieka!

Więc na co jeszcze czekasz!
Więc na co jeszcze czekasz!
Więc na co jeszcze czekasz! W mordę daj!

Inteligentna twarz
Co słucha zamiast mówić
Tors otulony w płaszcz
Szyty na miarę spluwy
A kierowniczy układ
Czerwony wiodąc wóz
Bezgłowa dzierży kukła -
Generalissimus!

Dziełem tych dwóch marszruta!
Dziełem tych dwóch marszruta!
Dziełem tych dwóch marszruta! - Luz i mus!

Za robotnikiem ksiądz
Za księdzem kosynierzy
I ktoś się modli klnąc
Ktoś bluźni ale wierzy
Proletariacki herszt
Kapować coś zaczyna
Więc prosty robi gest
I rękę w łokciu zgina!

Nie ruszy go lawina!
Nie ruszy go lawina!
Nie ruszy go lawina! Mocny jest!

A z tyłu stary dziad
W objęcia wziął prawiczkę
Złośliwy czyha czart
W nadziei na duszyczkę
Upiorów małych rząd
Zwieszony u poręczy
W żyły nam sączy trąd
Zatruje! I udręczy!

Za oknem Polska w tęczy!
Za oknem Polska w tęczy!
Za oknem Polska w tęczy! Jedźmy stąd!
(Strachy na Lachy)

Blues Alabama




Siedzę na ławce mego rancza,
wspominam dawnych rytmów czas
siedzę na ławce mego rancza,
wspominam dawnych rytmów czas.
Gdy na gitarze grał Joe Murzyn
Blues Albama tak go zwał.

Blues Alabama, Alabama
dziś sentymentów nadszedł dzień
Blues Alabama, Alabama
dziś sentymentów nadszedł dzień
Jesteś cudowny lecz uparty,
bo chodzisz za mną jak,
chodzisz za mną jak cień.

Hej Alabama...
Blues Alabama, Alabama
kto z miejscowych nie zna kto,
Blues Alabama, Alabama
kto z miejscowych nie zna kto,
chyba wysoki chudy Murzyn,
jak go nazwali Murzyn Joe
(Dżem)


 Dżem - Blues Alabama

środa, 23 lipca 2008

Karuzele, skutery i rodeo



Wielki dzień wszystkie dzieci cieszą się
Krzywe lustro straszy mnie
Diabły taty boją się
Bardzo boją się.

Wielki dzień i wielka chwila, wrzawa śmiechów lęk ukryła
Pędzą mali na rowerach, pędzą mali w karuzelach
Kolorowe baloniki, sztuczne kwiaty na strzelnicy
Pędzą mali na rowerach, pędzą mali w karuzelach.

Wielki dzień wszystkie dzieci bawią się
Biały klaun woła mnie
A ja klaunów boję się, bardzo boję się.

Wielki dzień i wielka chwila wrzawa śmiechów...
(Lenny Valentino)

wtorek, 22 lipca 2008

Szyba



Pytają wszyscy, skąd jesteś i co robisz
To im wystarczy, że imię jakieś masz
nie musisz odpowiadać i mówić im o sobie
Bo zamiast ciebie oni widzą twarz.

Myślałam wtedy, że nie ma na co czekać
Czas szybko mija, a życie jedno jest
To nie był łatwy gest, mówili, że uciekam
Z biletem w dłoni, w jedną stronę rejs

Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.

Zostałam sama, więc piszę długie listy
Pieniędzy nie mam, zbyt mało jeszcze wiem
Poznaję dużo słów, rozumiem pawie wszystko
A świat wygląda, jakby był za szkłem.

Gdy obojętnie mijają mnie przechodnie
Próbuję wierzyć, że przetrze się ta mgła
Że będę mogła znów naprawdę czegoś dotknąć
I cud się stanie - zniknie tafla szkła

Co dzień ta sama zabawa się zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.
Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina
I tam są wszyscy, a naprzeciw - ty.

Katarzyna Groniec szyba

poniedziałek, 21 lipca 2008

Wielki supermarket







Zabierz mnie w podróż na daleki ląd,
Nieważne jaki byle dalej stąd,
Tam gdzie wody czyste, prawdy oczywiste,
Gdzie mnie nie ogarnie wielki supermarket,
W którym będę musiał darmo kupić coś...

Spotkaj mnie w niebie, w którym jestem wart,
Więcej niż debet kredytowych kart,
Nie chcę dłużej zostać tu gdzie mogę dostać,
Zachwyt i marzenie w promocyjnej cenie,
Twych radości sztucznych mam serdecznie dość!

Mówisz mi, że nie ma takich miejsc,
Cały nasz świat, wokół taki jest,
Świat cały to jeden wielki sklep,
Ktoś stworzył go jak na muchy lep.

Zabierz mnie w podróż na tę jedną z wysp,
Na której uśmiech to nie tylko zysk,
Życie jak Hawaje, hotelowe raje,
Wyczerpałem limit, dla mnie to last minute,
Zanim sam się zmienię w reklamowy klip.

Mówisz mi, że nie ma takich miejsc,
Cały nasz świat, wokół taki jest,
Świat cały to jeden wielki sklep,
Ktoś stworzył go jak na muchy lep.
(Lady Pank)

Maliny się kończą



Okrutny Panie
Szyderczym patrzysz okiem
Tępe jest ostrze
strzały którą godzisz mnie
Czy mam tak jak pies tarzać się przed toba?
czay chcesz by mój zachwyt
Psim zachwytem był?
W obłokach się chowasz
Nie znam Twojej twarzy
Nierówna jest walka
Kocham bo sie boję
Pusty twój kościół
Miłośc wymuszasz
(Hey)


Hey-Maliny Się Kończą

niedziela, 20 lipca 2008

Gdy mówią pieniądze









Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Kiedy prawda milczy jak grób?
Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Gdy się pienią, pienią bez tchu?
Pamięć traci się na znak,

... "siała baba mak",
Facet, co przysięgać dzisiaj chce,
Jutro sprzeda Cię!
Jak to dzieje się ?

Tylko pieniądz wie!
Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Czy sumienie gryzie do krwi ?
Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
U nas skórę zmieniać nie wstyd!
Pamięć traci się na znak".
Jaką moc ma banknotów stos,

Że ten facet, co go dobrze znasz
Nagle traci twarz?

Jaką moc ma błyszczący grosz,
Że odbiera głos?

Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Kiedy oczy kłamią jak z nut?

Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Czemu nikt nie otwiera ust?
Pamięć traci się na znak",

Jaką moc ma banknotów stos",
Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Kiedy prawda milczy jak grób?
Jak to jest, gdy mówią pieniądze,
Gdy się pienią, pienią bez tchu?
Pamięć traci się na znak
(Ryszard Rynkowski)

piątek, 11 lipca 2008

Leniwa głowa



Leniwa głowa
Oj coś leniwa głowa mi się kiwa
Kiedy wieje wieje wiatr
Od tego wiania i kiwania
Obrzydł mi już cały cały świat

Trzeba by zrobić coś psiakość
Można by ale kto i czym

Trzeba by ale jak i gdzie
Dałoby się ale nikt nie wie co

Po mieście chodzą wieści
że tu przyjdzie ludzi dwieście
Albo sto (lecz kto im co da?)
Gdy bieda zjedzą chleba
I pomodlą się do nieba
(lecz kto im co da?)

Trzeba by zrobić coś psiakość
Można by ale kto i czym
Trzeba by ale jak i gdzie
Dałoby się ale nikt nie wie co

Gdy słońce wstanie dobry Panie
My musimy mieć śniadanie każdy wie
Bo chmara dzieci tu przyleci
Wpół do trzeciej wszystko wszystko zje

Trzeba by zrobić coś psiakość
Można by ale kto i czym
Trzeba by ale jak i gdzie
Dałoby się ale nikt nie wie co

Oj coś leniwa głowa mi się kiwa
Kiedy wieje wieje wiatr
(Wiesław Dymny)

czwartek, 10 lipca 2008

Sms







Samolot pisze wiersz na niebie,
wysyłam go do ciebie
Taki krótki SMS

Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź...

Chce pokochać Anioła,
Który ma na moim punkcie fioła...
Chce pokochać Anioła,
Który ma na moim punkcie fioła...

W mojej nieziemskiej sukience
Bierze mnie na ręce i nie musze wyć
Dla niego wcale goła
Kwadratura koła
Dla niego wcale goła
Kwadratura koła

Polecimy razem na niebieskie łąki
Tam się wystroimy
Jak gwiezdne pająki...
Polecimy razem na niebieskie łąki
Tam się wystroimy
Jak gwiezdne pająki...

Samolot pisze wiersz na niebie,
wysyłam go do ciebie
Taki krótki SMS
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź...
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź...


Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i mnie weź,
Czekam, przyleć i...

(Maria Peszek)


04-maria_peszek-sms

wtorek, 8 lipca 2008

Do widzenia, Teddyy



Żonę osła ani żadnej rzeczy choćby chciał,
Nie zostawił Teddy na tym świecie bowiem zmarł.
Mówił on gdy umierał, będę ja wam grał nieraz,
Bo i was też przecież nie ominie tamten świat.
Żonę osła ani żadnej rzeczy która jest,
Nie zostawił Teddy na tym świecie grając jazz.
Skąd brać czas i pieniądze, kiedy gra się na trąbce,
Przecież to jest diabelski instrument każdy wie.
Niejeden z was zapłakać wolałby, a ja też,
Ale wiem że jemu to nie potrzeba.
Oprócz jazzu nie ma dlań radości tam i tu.
Teddy był muzykiem z krwi i kości szkoda słów.
Bluesa, Luis i święci maszerują na cmentarz,
Aby mu grać wszystko to, co lubił grywać tu.

środa, 2 lipca 2008

Samotny nocą



Jak nocy cień, jak zgubiony nocą dzień
Idę przez pusty plac
Kroków swych słyszę głos
Goni mnie noc

Wołam do gwiazd, słyszę ich śpiew
Wieczny nieba śpiew
Jaki mały w świetle gwiazd każdy z nas jest

Czy tam jest jeszcze cisza jezior?
Czy tam jest jeszcze ptaków śpiew?
Czy tam jest jeszcze dziecka płacz?
Czy tam jest jeszcze zieleń drzew?

Jak mowę gwiazd, jak tajemnicę poznać ich?
Jak ich zrozumieć głos?
Zostać tu czy odejść tam?
Co da mi los?

Wołam do gwiazd, słucha mnie ktoś?
A może nic?
Może gwiazdy wieczne już martwe w pustce tkwią?

Czy tam jest także cisza jezior?
Czy tam jest także ptaków śpiew?
Czy tam jest także dziecka płacz?
Czy tam jest także zieleń drzew?

Czy tam jest także cisza jezior?
Czy tam jest także ptaków śpiew?
Czy tam jest także dziecka płacz?
Czy tam jest także zieleń drzew?
(Budka Suflera)

BUDKA SUFLERA-SAMOTNY NOCA