sobota, 31 stycznia 2009

Lenie z Gujany

Dzisiaj sobota czyli gość dom, Bóg w dom












Siedzą lenie na tapczanie
Wtorek, środa, czwartek, piątek,
Wszędzie ale nie w Gujanie,
Bo Gujana to wyjątek.

Tam w dorzeczu Amazonki
Zamiast na tapczanie siedzieć,
Tam leniwiec całe dzionki,
Woli bujać się na drzewie.

Choć papugi z dżungli całej
Głośno krzyczą mu nad uchem
On na swojej palmie dalej
Śpi do góry brzuchem.

Choćby nie wiem jak go prosić:
"Zrób coś wreszcie! Zejdź na ziemię !"
On i tak ma wszystko w nosie
I nie w głowie mu schodzenie.

Zwykłe lenie tapczanowe
Już zazdrośnie myślą skrycie:
"W Ameryce Południowej
To dopiero leń ma życie !

My nie chcemy na tapczanie
Nic nie robić całe dzionki,
My wolimy też bujanie
Nad brzegami Amazonki !"

Wszystkie lenie krzyczą: "Jadę !"
"Też będziemy żyć w zieleni !"
I znów się na tapczan kładą.
Bo podróże - nie dla leni.
(Małe Wu Wu)

MAŁE WU WU Lenie Z Gujany

4 komentarze:

sydney pisze...

wow klimatyczne, wyjątkowe zdjęcia!
żeby nie powiedzieć oldschoolowe ;)

sydney pisze...

a teraz zabłysnę znajomością Twojej Tworczości:
czyż to nie te same osoby które utrwaliłaś w roku 2007 miesiącu kwietniu i dniu 10, 11 :)
tylko dzieciaki jakby nie te ;)

Agnieszka pisze...

Ja Cię kręcę, zatkałaś mnie ;-)))

sydney pisze...

no ba! to jeden z moich świeżo odkrytych talentów 'zatykać ludzi' :)