piątek, 20 lutego 2009

Wakacje z blondynką

Zełwągi




To była blondynka
ten kolor wlosów tak zwą
Sprawiła że miałem
wakacje koloru blond.
W popołudniową godzinę
na plaży spotkałem ją
dziewczynę z bursztynu
na plaży koloru blond
A potem slońce plaża
a czas obok sobie biegł
i zamiast kalendarza
co noc jej przybywał pieg
jeden pieg
Tych piegów było
trzydzieści
a może trzydzieści dwa
W tym czasie się mieści

wakacje plaża i ja.

To staje się prawdziwe
kiedy pozostaje w nas
jej plowo złotą grzywę
co noc wichrzy ciepły wiatr
w moich snach
To była blondynka
ten kolor włosów tak zwą
sprawiła że miałem
wakacje koloru blond.
(Jonasz Kofta)

Maciej Maleńczuk - Wakacje z blondynką

7 komentarzy:

macieklew pisze...

Heh, nie wiedziałem, że jeszcze takie istnieją... Sam kiedyś wytwarzałem podobne szyldy. Masowo. Serio :)

Wpadł mi pomysł do głowy - choć założymy bloga (czy cuś) z szyldami. Tego typu, nie jakieś "markowe". Ja ze szkocji parę bym dorzucił. I żeby inni ludzie też mogli dodawać. To jak?

marszu pisze...

O prosze co za wspanialy przyklad polskiego dizajnerstwa... :)

macieklew - swietny pomysl, sam bym przeslal kilka perelek z mojego miasta.

Agnieszka pisze...

Tak! Tak! Tak! Jestem na tak! Załóżmy czy cuś!

macieklew pisze...

Bloga czy cuś, a nie załóżmy czy cuś :)

Marszu - faktycznie, masz co nie co do podesłania - rzuciłem okiem na Twój blog. Gratulacje, tak przy okazji!

To do roboty. Domeny raczej nie wykupujemy - czyli zostaje jakiś hosting blogowy. Ja się znam na wordpressie (trochę), Aga na blogspocie. Co wybieramy? Czy jeszcze jakieś inne propozycje może?

Agnieszka pisze...

Na wordpressie nie znam się ani trochę, ale słyszałam o nim same dobre rzeczy więc chętnie się z nim oswoję. Czyli może być wordpress.
Może wieczorem albo jutro na skype się umówimy. Jakby co to na skype można mnie namierzyć jako: igusza002

macieklew pisze...

Nie jestem pewien, czy dam radę dziś na skajpa, albo jutro... Jakbyco to będę Cię łapał, a jak nie to w poniedziałek może. I nad nazwą jakąś trzeba pomyśleć.

Agnieszka pisze...

OK. Jeśli jutro to też raczej wolałabym pod wieczór. Albo w poniedziałek Tak czy siak będziemy się łapać skajpowo albo imejlowo.
Nazwa niezbędna! Pomyslę :-)