niedziela, 19 kwietnia 2009

Chciałoby się











jest taka ławka
w samym sercu parku
gdzie przesiadują niedziele
dwie panny suszone śliwki
z dłońmi w koronkach
w brązowych paltach
pod wspólna parasolką
schowane przed deszczem
kasztanów znają język
wiewiórki i mowę drzew
noszą takie same tanie klipsy
w kształcie ślimaków
urzeka mnie sposób w jaki
jedzą ciastka kupione
w sklepiku tym ze sprzedawcą
bez ręki suszone śliwki
pokochaj je suszone śliwki
kasztanów deszcz
(Katarzyna Nosowska)

2 komentarze:

murach pisze...

na wiosnę każdy chce ;)

Agnieszka pisze...

Wiosna czas rui jak mawia Doktorowa czyli jedna z moich przyjaciółek ;-)