piątek, 10 kwietnia 2009

Cztery łapy









Już od dawna, od zarania,

Poprzez wszystkie wieki,

Ciągną się popiskiwania,

Skomlenia i szczeki.

Idą pełne animuszu,

Wspólną z nami drogą,

Cztery łapy,

Para uszu,

Oczy,

Nos

I ogon.

Na tym świecie różnie bywa,

Zabawnie i dziwnie.

Raz jednostka jest szczęśliwa,

To znów wręcz przeciwnie.

W dżungli życia, w życia buszu

Zawsze ci pomogą

Cztery łapy,

Para uszu,

Oczy,

Nos

I ogon.

Mniej tragiczne jest rozstanie,

Snucie się po kątach;

Nawet rozpacz, moim zdaniem,

Inaczej wygląda,

Jeśli na kanapie z pluszu

Leżeć z tobą mogą

Cztery łapy,

Para uszu,

Oczy,

Nos

I ogon.

Trochę kaszy, trochę mięsa,

Trochę tuku w rurze-

I już możesz się poświęcać

Sztuce lub kulturze.

Nie naruszy twych funduszów

Złodziej żaden, bo go-

Cztery łapy,

Para uszu,

Oczy,

Nos

I ogon.

A w ogóle jakoś raźniej,

Weselej co chwilę.

Weźmy taki spacer. Właśnie.

Prawda, ile milej

Iść w zadartm kapeluszu

I czuć za swą nogą

Cztery łapy,

Parę uszu,

Oczy,

Nos

I ogon.

(Ludwik Jerzy Kern)

2 komentarze:

murach pisze...

cztery łapy, cztery łapy...
a na łapach pies kudłaty...
kto dogoni psa, kto dogoni psa?

:) przypomniało mi się... :)

Agnieszka pisze...

Pankracy to klasyka! Uwielbiałam go, tak samo jak Tik Taka :-)