piątek, 24 kwietnia 2009

Nawet deszcz



Stoję wciąż
pod twoim oknem
i od deszczu całkiem mokra
stoję z twarzą tą prawdziwą
takiej ty mnie
nie znasz chyba

Chociaż wiem żaden deszcz
(nie) nie zmyje tego
co w sercu noszę
mogę biec, szybko biec
(lecz jest) lecz jest od siebie
uciec najgorzej

Dlatego stoję wciąż
pod twoim domem
i wszystkie nasze noce niespełnione
podglądam przez szyby zapłakane
ty przecież wcale takiej
mnie nie chciałeś
dlatego uciekałam jak najdalej
i biegłam choć wiedziałam doskonale
wystarczy jedno twoje zawołanie
i wrócę taka
jakiej mnie nie chciałeś

Chociaż wiem żaden deszcz
(nie) nie zmyje tego
co w sercu noszę
mogę biec, szybko biec
(lecz wiem) że jest od siebie
uciec nie sposób
(Kayah)

Kayah - Kamień - 01. Nawet deszcz

4 komentarze:

murach pisze...

to się nazywa voyeuryzm ;)

intrygujące zdjęcie.

mam wrażenie, że facet jest samotny.

Agnieszka pisze...

voyeuryzm- to żeś mnie podsumował! Nawet nie wiedziałam, że taka dewiacja istnieje, ale coś jest chyba na rzeczy ;-)

murach pisze...

wiesz... podglądanie (bez podtekstów...) jest wciągające. fotografując ludzi, nawet spotkanych gdzieś na ulicy, właśnie ich obserwujemy. a pojęcie voyeuryzmu nie ograniczałbym tylko do dewiacji. to tylko zwykła ciekawość ;)

miłego dnia! :)

Agnieszka pisze...

Żartuję, żaruję, nie jest ze mną aż tak źle, czasami lubię podkręcać ;-)
Dobrej nocy! :-)