środa, 20 maja 2009

Gorzałeczka

Pan Kazik









Gorzołeczko, siostro moja,
Nie piłem cię jak od wczoraj.
Miołem przecie wczoraj kaca,
Dziś się z tobą zaś kamratam.

Kieliszeczku mój kochany,
Przewracołeś chłopy, pany.
Przewracołeś i mnie nieroz,
Kieliszeczku jo cię teraz.

Gorzałeczko ukochana,
Co z żebraka robisz pana,
Co byś ludzi nie gubiła,
Pić cię muszę, moja miła.

Gdybyś nie był orzydlokiem,
Miołbyś domek nad potokiem,
Jod byś flaczki z czornom kawą,
A dziś musisz spać pod ławą.

Gorzałeczko, ty skurcyjo,
Biedny jest, kto ciebie pijo.
Byś nie stoła mi na zdradzie,
W brzuch cię wleję, wstrętny gadzie.

Gorzałeczko, żytko moje,
Co jest twoje, to jest moje.
Choćbyś coraz droższa była,
Pić de będę moja miła.

2 komentarze:

zikanen pisze...

e tam ... niepotrzebny dramatyzm, piwko to nie gorzałka :)

sydney pisze...

bo jak mówi stare porzekadło:
"Dobrze posiedzieć przy żubrze!"
;P