poniedziałek, 1 czerwca 2009

A ja rosnę

Gdybym była całkiem mała,
To bym wsiadła do sandała
I pływała po kałuży
I nie bałabym się burzy.

Gdybym wcale nie urosła
Miałabym z zapałek wiosła
I robiłabym co chciała
Gdybym była całkiem mała

A ja rosnę i rosnę
Latem, zimą, na wiosnę
I niedługo przerosnę
Mamę, tatę i sosnę

Gdybym była całkiem mała
To w kieszeni bym sypiała
I chowała do poduszki
Sny malutkie jak okruszki.

Gdybym wcale nie urosła
To bym sobie od was poszła
Po malutku, po cichutku
Do krainy krasnoludków

A ja rosnę i rosnę
Latem, zimą, na wiosnę
I niedługo przerosnę
Mamę, tatę i sosnę
(Fasolki)
 Fasolki  a ja rosne

3 komentarze:

sydney pisze...

nie ma co rosnąć, dorastać...
dorosłość jest zdecydowanie przereklamowana ! nie?!
:)

Agnieszka pisze...

Co prawda to prawda, ale ja nie chciałabym być znowu dzieckiem za żadne skarby świata!

murach pisze...

Ja też nie! Wracam czasem do zwariowanych chwil swojego dzieciństwa. Momentai fajnie było... Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Dziecka!