piątek, 10 lipca 2009

Co mi Panie dasz


Mój los ;)
"Twoje wysiłki przyniosą efekt, a w sprawach duchowych
osiągniesz szczęśliwą stabilizację. Zagraj: 11, 17, 22, 31, 38, 40
"


Karuzela gna, w głośnikach wciąż muzyka gra
Czuję, jak w jej takt kołyszę się cała
I raz, i dwa, i trzy, i w górę serca, wielki cis
Czujność trochę mdli, jak szarlotka z rana

Co mi, Panie dasz w ten niepewny czas?
Jakie słowa ukołyszą moją duszę, moją przyszłość na tę resztę lat?
Kilka starych szmat, bym na tyłku siadł
I czy warto, czy nie warto, mocną wódę leję w gardło, by ukoić żal

Co tam nagi brzuch i w górę połatany ciuch
Czuję ten wiatru pęd, że głowa odpada
I raz i dwa i trzy i wcale nie jest zimno mi
Z góry pluć, gumę żuć, tu wszystko wypada

(Bajm)

2 komentarze:

sydney pisze...

trzy paczki... oj to widzę , że duuużo szczęścia Ci czeka ;)

Agnieszka pisze...

Nie ma tak dobrze ;-) Przypada po paczce szczęścia na łebka ;-)