piątek, 24 lipca 2009

Kosi, kosi łapci












Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
babcia da nam kaszki, a dziadzio okraszki.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
babcia da pierożka i tabaczki z rożka.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
od babci do cioci, ciocia da łakoci.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
od babci do mamy, mama da śmietany.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
od babci do taty, jest tam pies kudłaty.

2 komentarze:

murach pisze...

jakie smutne maleństwo...

Agnieszka pisze...

Zmęczone. Trzynaście kilometrów od domu popsuł się nam rower, czekaliśmy na pomoc w lesie, w którym żywcem jadły nas komary (co widać na buzi)