poniedziałek, 27 lipca 2009

Wspinaczka do nieba




Czasem się czuję
Jak stary statek
Opadły żagle.
Mam pot na czole
Nogi zmęczone
I buty zdarte.
Myśli dalekie
lecz raz za razem
Ktoś ściąga mnie na ziemię.
Mam szczyt przed sobą
Daleko czy blisko?
Tego nie wiem.

Tak w wolnym pulsie
Drogą do końca każdy z nas
Toczy swe życie jak wielki głaz
Drogą pod górę
Idę do słońca
Czy spali mnie?
Drogą pod górę
Ale do końca
Czy chcę czy nie.

Noc się już zbliża
Samotna sowa
Na dębie czuwa.
Wszystko odchodzi
Noga za nogą
Za chmurą chmura.

Tak w wolnym pulsie
Drogą do końca każdy z nas
Toczy swe życie jak wielki głaz
Drogą pod górę
Idę do słońca
Czy spali mnie?
Drogą pod górę
Ale do końca
Czy chcę czy nie.

(Grażyna Łobaszewska)

Brak komentarzy: