niedziela, 6 grudnia 2009

Mały poeto jestem kobietą




Gdy spotykam cię na swojej drodze
Od razu czuję że
Będziesz musiał słowem cos zmalować
Więc przerysujesz mnie
Nigdy ze mnie już nie wyjrzy herod
Ni sprytna famme fatale
Na karteczce odtąd będę dzieckiem
Którego skrzywdzić żal

Mały poeto jestem kobietą zatem
Nie musisz pisać że
Oczu irysy i nóg cyprysy zawsze
W obłęd wprawiają cię

Wypisujesz coś o warg słodyczy
I o pastelach rąk
Płodzisz znów kolejną anielicę
By polukrować ją
Czyżby ze mnie nie mógł wyjrzeć herod
Ni sprytna famme fatale
Na karteczce trzeba skreślić dziecko
Którego krzywdzić żal

Mały poeto jestem kobietą...

Zróbże ze mnie kogoś na kształt Marilyn
Blond loki buzia w ciup
Trupy kładzie wizerunek taki
A nie mamy puch
Mały poeto jestem kobietą...


Przemyk Renata - Mały poeto jestem kobietą

Brak komentarzy: