piątek, 31 lipca 2009

Gare Montparnasse



Il n'y a plus de train
la gare montparnasse
Juste un vieil homme teint
Trs beau, trs classe

Je voudrais tre comme a
Quand j'aurai l'ge qu'il a
Mais ce n'est pas pour demain
Qu'il y aura des trains
De la gare montparnasse
Direction les palaces
De la Baule-les-Pains

Que reste-il faire
D'autre que d'aller au cimetire
Le cimetire montparnasse
Prs de la rue d'Assas
O je me suis saoul
En t'coutant parler

Il n'y a plus de train
Juste cet homme teint
Moi qui voulais lui ressembler
Il me rappelle demain
Ce trs vieil homme trois mains
Allong sur le quai

czwartek, 30 lipca 2009

Gdzie jesteś





Żyję spośród szarych myśli
Które otaczają mnie
Mijam twarze pełne strachu
Dla nich nic nie liczy się

Gdzie jesteś
Gdzie jesteś
Samotność dręczy mnie
Nawet gdybyś był daleko
Przemierzę cały świat
Kiedy będę już w pobliżu
Poczujesz słodki smak
Kiedy stanę obok ciebie
Zrozumiesz, że to ja... to ja

Muszę poznać twoje imię
Aby szeptać je co noc
Chcę zanurzyć się w najsłodszych snach
I zaczekać na twój głos

(Krystyna Prońko)

środa, 29 lipca 2009

Dusza w podróży



Co dzień toczę walkę o życie i sens
Z tym co zniewala moją duszę
I umysł ogranicza
Co dzień toczę walkę,
Najtrudniejszą z walk
To najcięższa praca w życiu
Praca nad samym sobą
Co dzień toczę walkę o życie i sens
Z tym co zniewala moją duszę
I umysł ogranicza
Co dzień toczę walkę,
Najtrudniejszą z walk
To najcięższa praca w życiu
Praca nad samym sobą
Jestem duszą w podróży i marzycielem
Próbuje zasiewać nasiona
Miłości i zrozumienia
Jestem duszą w podróży i marzycielem
Próbuje zasiewać nasiona
Miłości i zrozumienia
Co dzień toczę walkę o życie i sens
Z tym co zniewala moją duszę
I umysł ogranicza
Co dzień toczę walkę,
Najtrudniejszą z walk
To najcięższa praca w życiu
Praca nad samym sobą
Jestem duszą w podróży i marzycielem
Próbuje zasiewać nasiona
Miłości i zrozumienia

(Izrael)

wtorek, 28 lipca 2009

Rzeko



Rzeko
która niesiesz mnie
powiedz ile jeszcze razy
zmienisz bieg
wiedzieć chcę
wiedzieć chcę
Rzeko
płyniesz szybko tak
czemu nie pozwalasz
pięknym chwilom trwać
dłużej trwać
dłużej trwać
Zabrałaś mi już
tylu przyjaciół
Do których tęsknić
nie przestaje
Zabrałaś mi już
tylu kochanków
a każdy z nich
miał być na zawsze
O, na zawsze...
Rzeko
słone wody twe
za jeden uśmiech
chcą aż tysiąc łez
moich łez
moich łez
Czasem
nienawidzę Cię
wtedy chciałabym
by inna rzeka niosła mnie
niosła mnie
niosła mnie...
Zabrałaś mi...

(Anita Lipnicka)

Anita Lipnicka Rzeko

poniedziałek, 27 lipca 2009

Wspinaczka do nieba




Czasem się czuję
Jak stary statek
Opadły żagle.
Mam pot na czole
Nogi zmęczone
I buty zdarte.
Myśli dalekie
lecz raz za razem
Ktoś ściąga mnie na ziemię.
Mam szczyt przed sobą
Daleko czy blisko?
Tego nie wiem.

Tak w wolnym pulsie
Drogą do końca każdy z nas
Toczy swe życie jak wielki głaz
Drogą pod górę
Idę do słońca
Czy spali mnie?
Drogą pod górę
Ale do końca
Czy chcę czy nie.

Noc się już zbliża
Samotna sowa
Na dębie czuwa.
Wszystko odchodzi
Noga za nogą
Za chmurą chmura.

Tak w wolnym pulsie
Drogą do końca każdy z nas
Toczy swe życie jak wielki głaz
Drogą pod górę
Idę do słońca
Czy spali mnie?
Drogą pod górę
Ale do końca
Czy chcę czy nie.

(Grażyna Łobaszewska)

niedziela, 26 lipca 2009

Kolory




Błękit jest otchłanią i nadzieją
W nocy jest przepaścią, w ciągu dnia jest niebem
Błękit jest wolnością, błękit jest przestrzenią
Błękit jest sukienką, w której widzę ciebie

Uuu... tym jest błękit
Uuu... tym dla mnie jest

Czerwień jest żywiołem, ogniem i wulkanem
Czerwień jest pustynią rozpaloną żarem
W nocy jest zazdrością co blednie nad ranem
Czerwień jest miłością ponad ludzką miarę

Uuu... tym jest czerwień
Uuu... tym dla mnie jest

Tak też jest miłość - dzika i szalona
Raz jest taka zimna, a raz rozpalona
Kiedy po słońcu wspomnienia zostaną
Poczujesz zimny wiatr i chłód oceanu

(De Mono)


De Mono - Kolory

sobota, 25 lipca 2009

Nasze nogi są jak z gumy

Chociaż pogasły milionowe miasta
Opustoszały rojne ulice
Ja płynę w sześćdziesiątym siódmym wymiarze
I nikogo, nikogo nie widzę
Tutaj jest tak bardzo psychodelicznie
Odbijamy się w kałuży
Właśnie spadł pierwszy deszcz tej wiosny
Nasze nogi nogi nogi są jak z gumy
Nasze nogi nogi są jak z gumy
Wiatr dziewczętom podwiewa sukienki
Wciągają je trąby powietrzne
Ich włosy lśnią nierealnie jak złoto
Ich warkocze fruwają wysoko
Nie wiem co się ze mną dzieje
Drzewa tańczą
Tyle muzyki
Domy stoją do góry nogami
Plączą się nam języki

(Pidżama Porno)

Piżama Porno - Nasze nogi są jak z gumy

piątek, 24 lipca 2009

Kosi, kosi łapci












Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
babcia da nam kaszki, a dziadzio okraszki.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
babcia da pierożka i tabaczki z rożka.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
od babci do cioci, ciocia da łakoci.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
od babci do mamy, mama da śmietany.
Kosi kosi łapci, pojedziem do babci,
od babci do taty, jest tam pies kudłaty.

czwartek, 23 lipca 2009

Antologia na urodziny Tadeusza Baranowskiego



Stowarzyszenie twórców „Contur” przygotowuje antologię ku czci Tadeusza Baranowskiego - jednego z najważniejszych polskich twórców komiksowych starszego pokolenia. Do prac nad antologią zaproszeni są wszyscy komiksiarze chcący oddać hołd twórcy przygód profesorka Nerwosolka.

Jak podają pomysłodawcy przedsięwzięcia, antologia ma być podobna do tej sprzed dwóch lat, poświęconej Henrykowi Chmielewskiemu.

By wziąć udział w projekcie należy przesłać pracę (jedną komiksową planszę lub żart rysunkowy) w formacie tiff lub jpeg w rozdzielczości 300 dpi, na adres festiwal@ldk.lodz.pl. Termin przyjmowania zgłoszeń mija 20 sierpnia. Do prac można dołączyć niedługie, kilkuzdaniowe wypowiedzi na temat "ja i komiksy Tadeusza Baranowskiego". Udział w przedsięwzięciu jest bezpłatny.

http://www.komiksomania.pl/newsy/antologia-na-urodziny-tadeusza-baranowskiego

środa, 22 lipca 2009

Free As A Bird



Free As A Bird,
It's the next best thing to be
Free as a bird.
Home
Home and dry
Like a homing bird I fly,
As a bird on wing

Whatever happened to the life that we once knew
Can we really live without each other?
Where did we lose the touch
That seemed to mean so much?
It always made me feel so....

Free as a bird,
It's the next best thing to be
Free as a bird.
Home
Home and dry
Like a homing bird I fly as bird on wing

Whatever happened to the life that we once knew
It Always made me feel soooo
Free

Free as a bird
It's the next best thing to be
Free as a bird
Free as a bird
Free as a bird

(The Beatles)

wtorek, 21 lipca 2009

Dwa serduszka



Dwa serduszka cztery oczy łojojoj
Co płakały we dnie w nocy łojojoj
Czarne oczka co płaczecie, że się spotkać nie możecie
Że się spotkać nie możecie, łojojoj

Mnie matula zakazała łojojoj
Żebym chłopca nie kochała łojojoj
Starzy o miłości mają, młodym kochać zabraniają
Młodym kochać zabraniają łojojoj

Kiedy chłopiec Boże miły łojojoj
I któż by miał tyle siły łojojoj
Kamienne by serce było, żeby chłopca nie lubiło
Żeby chłopca nie lubiło łojojoj

Mnie matula zakazała łojojoj
Żebym chłopca nie kochała łojojoj
A ja chłopca hac! za szyję, będę kochać póki żyję
Będę kochać póki żyję łojojoj


poniedziałek, 20 lipca 2009

Dni, których nie znamy


(Po spływie kajakowym Krutynią)
Sobotnie ognisko w Piasutnie. Ta sama ekipa od przeszło 30 lat

powiększona o własne dzieci, mężów i żony :-)
7 kg kiełbasy, koniaki, wódki, martini, piwo i humor w skali 10/10
plus pieśń na ustach "Mrówa Bigbitówa" i "Widziałem Marynę raz we młynie" ;-)




























Tyle było dni do utraty sił
Do utraty tchu tyle było chwil
Gdy żałujesz tych , z których nie masz nic
Jedno warto znać , jedno tylko wiedz , że

Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy

Pewien znany ktoś , kto miał dom i sad
Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł
Choć majatek prysł , on nie stoczył się
Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie że

Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy
Waznych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy

Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy ?
Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?

Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy?
Jak pozbierac myśli z tych nie poskładanych?
Jak odnależć nagle radość i nadzieję ?

Odpowiedzi szukaj , czasu jest tak wiele ...

Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil na które czekamy .
(Marek Grechuta)


niedziela, 19 lipca 2009

Na całych jeziorach ty


Dzisiaj 9.00 rano

czyli Cafe Kładka
(Agnieszka, Dorota, Piotrek, Karol, Dawid i ja)












Na całych jeziorach -ty,

o wszystkich dnia porach -ty.

W marchewce i w naci -ty,

od Mazur do Francji -ty.

Na co dzień, od święta -ty

i w leśnych zwierzętach -ty.



I w ziołach, i w grzybach, w nadziejach, że to chyba -ty.

Ww wróżbach, i w kartach -ty,

na serio i w żartach -ty.

W sezonie i potem, przed ptaków odlotem,

na wielką tęsknotę -ty.

Zawsze -ty.



A w kącie kto stoi? -Ja.

Kto się niepokoi? -Ja.

W kuchennym lufciku -ja,

w paskudnym wierszyku -ja.

A rozum kto traci? -Ja.

Kto łzą się bławaci? -Ja.



I kto czeka z pieczenią mazurską jesienią? -Ja.

Zielono od marzeń -my,

na kładce i w barze- my.

Do pary, nie w parze,

bezsenni żeglarze,

na całych jeziorach -my.

Jednak -my.
(Agnieszka Osiecka)

2. Na całych jeziorach Ty

piątek, 17 lipca 2009

Zwolnij dziś



Znowu krótkie dni, nie poradzisz nic.

Nie ma słońca, mży. Nie mów o tym mi.

Znowu czujesz, że tak daleko jest

miejsce, w którym teraz właśnie chciałbyś być.

Każdy człowiek ma tak samo, wiem,

najpierw śni, a później goni sen.

Każdy człowiek ma tak samo, wiem,

ale proszę cię, nie poddawaj się.

Tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś.

Tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś.

Na krawędzi dnia tylko ty i ja.

Niby prosta rzecz, niby serca dwa.

Trzeba bardzo chcieć, żeby ciągle biec

tak, by ręce wciąż mocno trzymały się.

Nie mam siły czasem tak jak ty.

Gonię cię, a ty uciekasz mi,

nie mam siły, ale wierzę, że

nasz najlepszy dzień jeszcze nie zaczął się.

Tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś,

tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś.

Życie pełne wrażeń, pełne nowych twarzy.

Sorry, zapomniałem jakie imię masz.

Nieprzespane noce, częsty w głowie procent.

Jestem niezniszczalny, więc nie muszę się niczego bać.

A jak wszystko pęknie, to wtedy wymiękniesz

i zapłacisz słono za ten czas.

Będziesz patrzeć w sufit, ale byłem głupi,

teraz widzę jakie cenne było to, co uleciało w świat.

Tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś,

tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś,

tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś,

tylko zwolnij dziś, zwolnij, zwolnij, zwolnij, zwolnij dziś.

(Sidney Polak)

czwartek, 16 lipca 2009

Rzeka miłości

Droga daleka, noc taka ciemna,
Nikt na Ciebie nie czeka, zostań ze mną.
Niebo tak blisko, niebieska opieka,
A na około ani śladu człowieka.
Czeka nas rzeka miłości, czeka nas morze radości,
....... czeka ocean szczęścia.
O nic nie pytaj, nie mów nic więcej,
Niech płonie ten ogień coraz goręcej.
Droga daleka, noc taka ciemna,
Nikt na Ciebie nie czeka, zostań ze mną.
Poniesie nas rzeka miłości, prosto do morza radości.
(Tilt)


Tomek Lipinski - Rzeka milosci, morze radosci

środa, 15 lipca 2009

Miejsce pod słońcem



Stojąc w mroku
stojąc w mroku
stojąc w mroku
stojąc w mroku
Do końca życia
do końca śmierci
do końca życia
do końca śmierci
ruiny morza rozbite o brzegi
letnie napoje wyplute przez deszcze
gasnące głosy po nocy na wietrze
a światło świeci w ciemności
a światło świeci w ciemności
Wołam w mroku
wołam w mroku
wołam w mroku
wołam w mroku
Do końca życia
do końca śmierci
do końca życia
do końca śmierci
jak strony świata wyrwane z powietrza
zdumione drzewa po burzy
jesienne głody zmęczeni wędrowcy
a światło świeci w ciemności
a światło świeci w ciemności
a światło świeci w ciemności
a światło świeci w ciemności

(Armia)

armia miejsce podsłońcem

wtorek, 14 lipca 2009

Wzejdę polnym makiem

Wzejdę polnym makiem - byś mnie znalazł w złotym łanie,
Wzlecę w niebo ptakiem - byś mnie dostrzegł w chmurze białej.
W środku lata więdną maki, opuszczają gniazda ptaki.
Lecz zapomnij, że nawet najczerwieńsze więdną maki.

W ruczaj się zamienię - byś ugasił swe pragnienie.
Ogniem rozpłomienię - byś się ogrzać mógł jesienią.
Do dna w słońcu wyschnie strumień - rano z ognia popiół tylko
Lecz zapomnij, że zawsze rano z ognia popiół tylko...

Rozsypię kosze gwiazd w lipcową noc,
W złotym kłosie znajdę cię, nim przyjdzie dzień.
Rozsypię kosze gwiazd w lipcową noc,
W złotym łanie znajdę cię, nim przyjdzie dzień.

W podróż cię zabiorę za siódmy uśmiech, siódmą łzę,
W podróż cię zabiorę, gdzie piołun słodki, słodki miód.
W pola słońcem malowane, gdzie dzień i noc, łoże i stół.
Lecz zapomnij, że nawet najczerwieńsze więdną maki.

(muzyka : J.Skrzek, słowa : J.Matej)

poniedziałek, 13 lipca 2009

To był świat w zupełnie starym stylu



Szukałam Ciebie długo,
Pogubiłam dni.
A kiedy Cię znalazłam,
To nie byłeś Ty.
Wyjęłam znad szuflady
Album z dawnych lat
I weszłam w świat, nasz świat
Seansu w starym iluzjonie

To był świat
W zupełnie starym stylu,
To był świat
Zza szyb automobilu,
Śmieszny świat,
Pasjanse potem koncert,
W świetle świec
Ktoś grał na klawikordzie,
Śpiewał walc w karnecie zapisany,
Ty i ja znów w sobie zakochani.
Szalał bal aż do białego świtu.
To był świat w zupełnie starym stylu.

A gdy ucichły struny,
Zgasły iskry świec,
Otwartym oknem nagle
Wpadł słoneczny dzień.
Na dno szuflady wrócił
Album z dawnych lat
I zamknął się na świat
Seansu w starym iluzjonie

To był świat
W zupełnie starym stylu,
To był świat
Zza szyb automobilu,
Śmieszny świat,
Wyścigi na Dynasach,
Ty i ja
Znów razem na wywczasach,
Potem film z Rudolfem Valentino,
Pierwszy raz szumiało w głowie wino.
Tyle lat
Przebiegłam w parę minut,
To był świat
Naprawdę w starym stylu.


niedziela, 12 lipca 2009

Chwała (Glory)



Chwała, chwała – Bogu chwała
Chwała, chwała – niebu chwała

Chwała, chwała, i ziemi chwała
Chwała, chwała, naturze chwała

Chwała, chwała, tradycji chwała
Chwała, chwała, Ojcyźnie chwała

Chwała, chwała, i górom chwała
Chwała, chwała, i źródłom chwała

Chwała, chwała, miłości chwała
Chwała, chwała, muzyce chwała

(Trebunie Tutki, Twinkle Brothers)