czwartek, 15 lipca 2010

Mój Białystok

To tu nieliczni walczą, szczerość jest prawdą
Tu nie ma broni, każdy rękoma się chroni
Egon tylko dla swoich, zawsze szczera gadka
Brudna prawda jak na przesiąkniętych dymem klatkach
A te kurwy na palcach niech tańczą, chłopaki walczą,
Lojalność naszą nie do przebicia tarczą.
Jak policja to sekrety,ciiii nikt nic nie wie,
Nie wiesz dłużej żyjesz lepiej dla Ciebie.
Na tej glebie, Białystok, tu żyć nam przyszło,
Nie wszystko wyszło,
Nie patrze w przeszłość, patrze w przyszłość,
Los nie wie co to litość, waleczne serce tu,
Moje miasto, miasto niespełnionych snów.

Białystok na zawsze tu,
Białystok nie miasto naszych snów,
Białystok tu postawiłem pierwszy krok,
Białystok nie chce odejść stąd.

Tu gdzie nic nikomu nie przychodzi łatwo,
Na osiedlach hard core,
Młodzi zamiast uczyć się kradną,
Do zła się garną, o przyszłość się nie martwią.
Klatki bloków popisane farbą,
"Bóg wybacza, Jaga nigdy" przecież znasz to,
Między osiedlowy handel gandzią,
Dla tych co nie chcą kraść,
Drugą szansą przerobić hajs,
Kolejny raz to powtarzam, kielich dzban prawdy zanurzam,
Życie jak róża, chcesz ją wziąć,
Uważaj, bo kolce skaleczą dłoń twą,
Pamiętam to z osiedla 25 lat, trwa przepowiednia,
Gdzie nie miał nic,
Nawet ten co przez całe życie oszczędzał,
Nie nazwiesz tego chyba inaczej, niż parszywa nędza,
Nie, po złoto dla pazernych, a dla głodnych chleb,
Jak deszcz dla suchych gleb,
Nowa produkcja dla Twych uszu,
Rap ten będzie tak grzmieć, dopóki nie zatrzyma smutków,
Nie dla głupców, a dla ambitnych chłopaczyn,
Tu szacunek, lojalność, dobre słowo wszystko znaczy.

Białystok na zawsze tu,
Białystok nie miasto naszych snów,
Białystok tu postawiłem pierwszy krok,
Białystok nie chce odejść stąd.

To nieuniknione, tutaj, po wschodniej stronie,
Mówię Ci ziomek, kości zostały rzucone,
Wypada szóstka, ode mnie dla nich knebel na usta,
Teraz my zgarniemy wszystko,
Już Białystok nie jest stolicą polo-disco,
I zgasł już blask niespełnionych gwiazd,
Skończył się ich czas, nie wróci więcej,
Na ich ręce złożone kondolencje,
I pada kiczu atrapa,
Teraz prawda zawarta w rapach,

Poczuj jointa tego zapach,
Tu na brooklinie prawdziwy hip-hop nigdy nie zginie,
Skurwysynie, niszczę tandetę, sprawdź tego efekt,
Kruszę to w bletę, palę i wypuszczam w tłumie,
Białystok w moim glosie zawsze dumnie.
Znasz to miasto, ono jedno na sto,
Przez to bezpośrednio na sto się tyczy,
Miasto się przyczyn byczy,
Argument co się w głosie liczy,
Dla ulicy numer, zwolennicy prawdy,
Za nią staną murem,
W sumie rozumiem po której stronie jestem,
W sumie toleruje miejskie zasady, miej swe układy,
Operuje wierszem, dla tych co w blokach B S T O K !

Białystok na zawsze tu,
Białystok nie miasto naszych snów,
Białystok tu postawiłem pierwszy krok,
Białystok nie chce odejść stąd.
(Lukasyno)

Brak komentarzy: