czwartek, 8 lipca 2010

Palenie


Pytam: dlaczego niepalący
wsiadają bez skrupułów do przedziałów
dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu
są wiecznie urażeni?

Mój mały przyjacielu, papierosie.
Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
Niszczmy się nawzajem, czule
zobowiązani.

Pytam: dlaczego niepalący
nie doceniają naszej samotności,
naszej niemądrej odwagi, naszego
żaru, popiołu?
(Marcin Świetlicki)

2 komentarze:

roztoczanski pisze...

Jak mam możliwość omijam z daleka, znałem osobę umierającą na raka, zaczęło się od raka krtani, zanim rak ją zabił, mało nie umarła z głodu, nie mogła przełykać...

Agnieszka pisze...

Też nie palę, wkurza mnie jak ktoś pali, a jak już robi to w miejscach dla niepalących to dostaję szału, no ale co zrobić z takim delikwentem...? ;-)
Ten na zdjęciu na "szczęście" "tylko" popala :/