niedziela, 12 września 2010

Tak z jabłoni jabłko spada


(Ewa Konstancja Bułhak)



Kiedyś trzeba będzie umrzeć,
Może szkoda, trudna rada,
Zgaśnie słońce, ścichnie szum drzew,
Tak z jabłoni jabłko spada.

Kiedyś byłeś kwiatkiem wdzięcznym
Mogłeś gruszką być lub śliwką,
Ale po co się tak męczyć
Przez powietrze poleć szybko.

Obojętne ci zakusy
Niecnej polityki pszczelej
I żarłocznej liszki susy,
Której miecz twój był celem.

Siejąc wokół wonny zapach
Wokół winny siejesz zaduch
W gąsiennicy miękkich łapach
Do cmentarza krok od sadu.

Jak z jabłoni jabłko w piach mknie,
Tak o ziemię gruchnie ciało
Łapą ci na drogę machnie
Nagle uwolniona gałąź.

Brak komentarzy: