sobota, 20 listopada 2010

Idzie Maciek


Idzie Maciek idzie
Z bijakiem za pasem
Przyśpiewuje sobie
Hopsa dana czasem

A kto mu w drodze stoi
Tego pałą bez łeb łoji
Oj dana moja dana
Dana dana.

Oj biedaż na bieda
Że nasz Maciek chory
Już w tawernie nie był
Ze cztery wieczory

Oj któż nam tu zaśpiewa
Oj któż nam kupi piwa
Oj dana moja dana
Dana dana.

Umarł Maciek umarł
Już leży na desce
Gdyby mu zagrali
Podskoczyłby jeszcze

Bo w Mazurze taka dusza
Jak mu zagrasz , to się rusza
Oj dana moja dana
Dana dana.



(Żywiołak)

Brak komentarzy: