niedziela, 28 listopada 2010

A ja wolny jak ptak

Ta piosenka bardzo prosta, słowa nie są jak u Prousta lecz ku ozdobie.
Gdy melodia ci się znudzi, wyłącz radio, idź do ludzi ja to robię.
Wypij słodką lemoniadę oraz kawę i z sąsiadem idź na tańce.
A ja? Wolny jak ptak.

Moja słodka signorita leży w łóżku, książkę czyta ku ozdobie.

Marzy o nowych uraniach i kostiumach do pływania co ja zrobię?
I na plaży w blasku słońca, młoda, piękna i gorąca w postu dobie.
A ja? Wolny jak ptak.

Wiem, że zalety w niewielkiej ilości odnaleźć można by w Tobie,

Lecz miłość jest ślepa i okular zaszedł mgłą.

Kiedy w podróż po Europie ruszysz, będziesz już na topie, ku ozdobie.

A wieczorem na parkiecie będziesz błyszczeć w wielkim świecie co ja zrobię?
Włosi, Szwedzi i Francuzi, brzydcy, piękni, mali, duzi będą wzdychać.
A ja? Wolny jak ptak.

Kiedy wrócisz już do domu ani słowa nic nikomu co się działo.

Ślad po rogach na suficie zamaluję i o świcie wróci życie.
Bo ja w czasie tej podróży podrapałem się od róży kolcem w ciało.
A ty? Zaśpiewaj tak.

Wiem, że zalety w niewielkiej ilości odnaleźć można by w Tobie,

Lecz miłość jest ślepa i okular zaszedł mgłą.
(Leszcze)

1 komentarz:

ρομπερτ pisze...

How peaceful. Thank you. Please have a good new week.

daily athens