niedziela, 5 grudnia 2010

Zuza




Zuzanna zna papieża

A papież Zuzy nie bo skąą

I w tym jest cała bieda

I niepotrzebny swąd



Zuzanno nie załamuj się

Nie mogę tego znieść

Już lepiej wyjedź w góry

Nadając krótkie cześć

No cześć

Cześć



I tak to wygląda oczami Gioconda

Bo zimny jest miłość i twarde ma dno



Zuzanna na rowerze

Wypina to co chce

Bo nowe ma majciochy

A w nich radosną wieść



Zuzanno nie załamuj mnie

Nie mogę tego znieść

Już lepiej wyjedź w góry (autem!)

Nadając krótkie cześć

No cześć

Cześć

No cześć



I tak to wygląda oczami Gioconda

Bo zimny jest miłość i twarde ma dno

Zuzanno proszę upiąć kok

No co?!!!

(Lech Janerka)

1 komentarz:

brulionman pisze...

majster płodzący drzewne przydaśki z papieżami zaszalał, jak kiedyś spotkam takie gdzie śp. Papież i Benediktdehzekscejnte obejmują się po kumpelsku - kupię i zawieszę w przedpokoju :)