sobota, 5 marca 2011

Wieczór nad rzeką zdarzeń



Popatrz - most nad rzeką zdarzeń pusty już

taksówki co raz dłużej drzemią na postojach


czekają na ostatni kurs


Popatrz - bramy już przymknięte w oknach noc


nad kinem neon jakby przygasł i wypłowiał


możemy znów przy ogniu siąść




Każdy wieczór tutaj ma znajomą twarz


płyną krajobrazy które dobrze znasz


tu się uczyłeś siebie dobrych parę lat


ale odfruniesz kiedyś stąd jak ptak


Listu z tej podróży nie przeczytam już


znajdziesz swą dziewczynę,


pracę, własny klucz


i jeśli nawet kiedyś wrócisz na ten brzeg


już w innej wodzie przejrzysz się




Popatrz - w mokry asfalt biją światła lamp


ostatni tramwaj noc przecina jak pochodnia


wycisza mrok klaksony aut


Popatrz - na tej scenie gramy tylko my


w tę noc, czy w życie dziś nas wiedzie ta rozmowa


papieros w ręku lekko drży




Popatrz - most nad rzeką zdarzeń wrasta w mrok


w tę noc, czy w życie dziś nas wiedzie ta rozmowa


mniej pewny teraz każdy krok...


Brak komentarzy: