środa, 27 kwietnia 2011

Mój żołnierzyku

Pomnę czas dziecinnych lat

Gdym zabawek parę miał

Tam na warcie pośród nich

Ołowiany żołnierz stał

Przez dziecinny pokój mój

Aż do ostatniego tchu

Posyłałem go na bój

I śpiewałem głośno mu:



Mój żołnierzyku

Do ataku idź jak w dym

Zabaw trochę strojne lalki

Nudno im

I nie tchórz w walce

Trąbka gra, maszeruj więc

A gdy zechcę, kiwnę palcem

Zrobisz bęc



A baranek co się na

Z marcepanu łące pasł

Beczał: żołnierzyku, ach

Umrzyj dla nas jeszcze raz

Pajac prężył sznurki swe

Drapał się na klocków stos

I wyręczał dzielnie mnie

Żołnierzowi krzycząc w nos:



Mój żołnierzyku

Do ataku idź jak w dym

Zabaw trochę strojne lalki

Nudno im

I nie tchórz w walce

Trąbka gra, maszeruj więc

A gdy zechcę, kiwnę palcem

Zrobisz bęc



I nie przeszło mi przez myśl

Kiedym sen dziecinny śnił

Że się mogą bawić mną

Tak, jak bym z ołowiu był

Że pajacom nie drgnie brew

Kiedy w kwiecie młodych lat

Padnę, choć nie ołów krew

Nie dziecinny pokój świat



Mój żołnierzyku

Do ataku idź jak w dym

Zabaw trochę strojne lalki

Nudno im

I nie tchórz w walce

Trąbka gra, maszeruj więc

A gdy zechcę, kiwnę palcem

Zrobisz bęc

A gdy zechcą, kiwną palcem

Zrobię bęc
(W. Młynarski)

Brak komentarzy: