sobota, 30 kwietnia 2011

Taki jestem

Nienawidzę takich dni

kiedy się nie dzieje nic

jakby skacowany świat

w jakąś czarną dziurę wpadł

wtedy strasznie nosi mnie

bo rdzewieje w pochwie miecz

jak mi w drogę wejdzie kto

to na oślep mogę ciąć



Staram się pokonać czas

w rok zaliczać lata dwa

gdy dopada na coś chęć

nie odmawiam sobie, nie

muszę tak rozpędzić wóz

by pod stopą opór czuć

a gdy opór wkurza mnie

mam sposoby by go zgnieść



nigdy nie mów sobie, że to koniec

w murze zawsze luźna cegła jest



kiedy zaczną ostro grać

nie potrafię w miejscu stać

gdy po skórze biega prąd

podkoszulek lubię zdjąć

obserwuje pilnie jak

na drabinie wyścig trwa

niezły fan-klub trzeba mieć

by do cycka dorwać się



czasem czuję - zaraz eksploduję

bo mnie w jojo znowu zrobić chcą



Nikt na wylot nie zna mnie

nie wie jaki gonię sen

własną wizję muszę mieć

od słodyczy wolę seks

w pale się nie mieści mi

męczennikiem sprawy być

ten co rację zawsze ma

w końcu musi tyłu dać



taki jestem i nie wstydzę się

nie wiem ile pozy we mnie jest
(Perfect)

Brak komentarzy: