czwartek, 19 maja 2011

Ściąć wysokie drzewa

Smutny śpiew wysokich drzew
Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
Gęsty dym , niemy krzyk
Strzały w pierwszy dzień szkoły , rozerwane sny

Ten świat to Ty i ja
To my , motyle i ćmy
Już czas , zatrzymaj się
I wróć , posłuchaj i patrz
Wróć ...

Jeszcze kilka chwil , pulsują sekundy
Cały w sobie się trzęsę, błysk i ciemność żarówki
Resztki słów , szary pył
Kartki z zeszytu na wietrze , rozerwane sny

Ten świat to Ty i ja
To my , motyle i ćmy
Już czas zatrzymaj się
I wróć , posłuchaj i patrz
Wróć , kochaj i trwaj
Wróć ...

Ten świat to Ty i ja
To my , motyle i ćmy
Już czas zatrzymaj się
I wróć stamtąd gdzie jesteś
Wróć , za daleko zaszedłeś
Wróć ...

Smutny śpiew wysokich drzew
Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
Pewnie powiesz – to okropne
Zrzucisz winę na innych , potem zaśniesz spokojnie
(Myslovitz)

Brak komentarzy: