wtorek, 27 września 2011

Słoneczniki kwiaty

Nikomu na świecie.

Nie dałbyś takich kwiatów.

Bo przecież,dziewczyny,gdy pragną to róż.

A one, do Ciebie, z tych ram wybiegają,

Wołają...spójrz



Tutaj ukryło się słońce.


Słoneczne plamy pośród gamy starych monet.

Słuchaj ,łodygi tańczące.

Jak układają kolorowy ciepły sonet.



Ziarna, dojrzałe cienie.


Schylają głowy na pękaty brzuch wazonu.

Barwa ,ona dla Ciebie.

Lecz takich kwiatów nie posyła się nikomu.



Spotkamy się znowu.


Podamy sobie dłonie.

I powiesz, być może kochana ,że tak.

Na ścianie w pokoju ,słonecznik zapłonie.

A wtedy ,ja powiem - patrz.



Tutaj ukryło się słońce.


Słoneczne plamy pośród gamy starych monet .

Słuchaj łodygi tańczące.

Jak układają kolorowt ciepły sonet.



Ziarna ,dojrzałe cienie.


Jak twoje oczy z przymrużonych patrzą powiek.



Barwa ona dla ciebie.


Bo takie kwiaty można przynieść tylko Tobie...
(Trubadurzy)

poniedziałek, 26 września 2011

Cisza jak ta

Sza, cicho sza czas na ciszę,
Już oddech jej coraz bliżej,
Tego naprawdę Ci brak,
Ona jedna prawdziwy ma smak,
Cisza jak ta.

Sza, cicho sza, zbliż się do niej,
Drga, ledwie drga, blady płomień,
Podejdź i zanurz się w nią,
Rryształową i czystą jej toń,
Zanurz do dna.

Bliżej i bliżej, i bliżej, i bliżej
Masz do niej,
Ciszej i ciszej, i ciszej, i ciszej
Co dnia

Kończ, po co ten ciągły hałas,
Sam zdwoić go wciąż się starasz,
Tak Cię uczyli od lat,
Tylko krzykiem zdobywa się świat,
A to nie tak, nie tak!

Sza, cicho sza, czas na ciszę,
Tę, którą w swym sercu słyszysz,
Kiedyś śpiewało, jak z nut,
Teraz gładkie i zimne jak, lód,
Smutny to cud, o smutny cud!

Podejdź i zanurz się w nią,
Kryształową i czystą jej toń,
Cisza jak ta, jak ta...


niedziela, 25 września 2011

Naszych matek maleńkie mieszkanka


Mały balkon nasturcja porasta
I trzepocze na wietrze firanka
Świecą zmierzchem w ciemnej ścianie miasta
Naszych matek maleńkie mieszkanka

Matka dzień o świtaniu zaczyna
Szarym wróblom okruchy wymiata
Czasem świeczkę zapali za syna
Co wyfrunął daleko do świata

W matki domu zeschły wrzos i mięta
Listy, które oszczędziła wojna
W matki domu codzienność odświętna
W matki domu powszedniość, powszedniość dostojna

Biegnący przez huczący kram dnia twego
Tak dawno już nie byłeś tam...

Przytulone jak jaskółcze gniazda
Ciepłym gwarem świergoczą co ranka
W ciemnej ścianie ogromnego miasta
Naszych matek maleńkie mieszkanka

W matki wzroku niepokój odważny
O dziś, jutro, o dziecko sąsiada
Tutaj nie ma spraw małych, nieważnych
Tu każdemu należy się rada

Przez to miejsce maleńkie i schludne
Biegnie prosto i dalej gna w przestrzeń
Twego życia zerowy południk
Byś mógł sobie określić gdzie jesteś

Biegnący przez huczący kram dnia twego
Tak dawno już nie byłeś tam...

Aż nadejdzie zwyczajny poranek
I któregoś zwykłego poranka
Zogromnieją w pałace lustrzane
Naszych matek maleńkie mieszkanka

Uśmiech matek ozdobi oblicze
Matki będą powtarzały sobie
Że dziś muszą wrócić królewicze
Zagubieni po świecie synowie

Każda matka łzę jasną uroni
Drzwi otworzy niezgrabnie i prędko
Syn królewicz wrócił szóstką koni...
Nie, to tylko pan listonosz, z rentą

Biegnący przez huczący kram dnia złego
Tak dawno już nie byłem tam... Dlaczego?

(W. Młynarski, J.Stokłosa)

sobota, 24 września 2011

Dzieci

Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły

zapaliły papierosy wyciągnęły flaszki

chodnik zapluły ludzi przepędziły

siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie



wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

hej hej la la la la hej hej hej hej



wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

hej hej la la la la hej hej hej hej



tony papieru tomy analiz

genialne myśli tłumy na sali

godziny modlitw lata nauki

przysięgi plany podpisy druki



wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

hej hej la la la la hej hej hej hej



wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

hej hej la la la la hej hej hej hej



wzorce przykłady szlachetne zabiegi

łańcuchy dłoni zwarte szeregi

warstwy tradycji wieki kultury

tydzień dobroci ręce do góry



wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

hej hej la la la la hej hej hej hej



wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy

hej hej la la la la hej hej hej hej



dzieci wesoło wybiegły ze szkoły

zapaliły papierosy wyciągnęły flaszki

chodnik zapluły ludzi przepędziły

siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie
(Elektryczne Gitary)

piątek, 23 września 2011

Talerzyk


Kwitnę w kawiarni samotny jak jamnik

patrzę na przejście dla pieszych

a po ulicach idą aż słychać

ludzie bo muszą w coś wierzyć

biegną z mozołem nogi pod stołem

na stole leży talerzyk

ktoś nie przystanął nic się nie stało

talerzyk leżał i leży



w kawiarni za szybą puchnę jak ryba

albo jak anioł w pacierzu

bawię się nożem jest coraz gorzej

lub jeszcze bardziej pod wieczór

mógłbym się upić ale mam w dupie

fakt że kelner coś przeżył

wuj w sandomierzu wyleczył nieżyt

talerzyk leżał i leży



z niejasnych przyczyn zajmuję się niczym

przestrzeń dzielę widelcem

po każdej stronie drżą moje dłonie

po lewej drży moje serce

taka jednostka jak może sprostać

wszystkim i niczemu więcej

coś chciałbym może jest mi niedobrze

talerzyk leży tu jeszcze



jestem polakiem mam na to papier

i cały system zachowań

byłem miejscowy ale chwilowo

bo urząd mnie stąd wymeldował

mam to głęboko kłuje mnie w oku

i drażni mnie otoczenie

ludzie za oknem mogą mnie cmoknąć

talerzyk leci na ziemię
(Raz Dwa Trzy)

czwartek, 22 września 2011

PREMIERA FILMU "Antresolka Profesorka Nerwosolka"

Premiera filmu "Antresolka Profesorka Nerwosolka" będzie miała miejsce w najbliższą sobotę 24 września o 20.45 w telewizji PLANETE.
Łącznie film będzie emitowany 12 razy na przestrzeni kilku miesięcy. Informacje o następnych emisjach można będzie znaleźć na stronie: PLANETE





Ja płynę pod prąd

kiedy pytasz mnie
czy ja ciebie też
śmiejesz się gdy mówię: nie wiem
tobie śnią się już
szafa, łóżko, stół
a ja ciągle szukam siebie
stuka ktoś do drzwi
pyta czy chcę iść
na czerwonych lać atrament
a ja nie wiem sam
komu wierzyć mam
czuję w głowie taki zamęt
gdy zapadam w sen
to unosi mnie cudzych pragnień tak wielka rzeka
bardzo boję się, że dopłynę tam
gdzie mnie już nic nie czeka
w labiryncie ścian
pytasz czy ci dam
klucz do tajemnicy czasu
a ja w oczach twych
widzę krople krwi
jak gasnący słońca zachód
czuję jak co dzień jest mnie coraz mniej
jak majowy śnieg z ziemi znikam
żyję jak ten wiatr co przez okno wpadł
cudzych myśli już nie dotykam
nie pytajcie mnie
czego w życiu chcę
ja po prostu szukam siebie
ja płyną pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
pod prąd
pod prąd
pod prąd
pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
ja płynę pod prąd
(Perfect)

wtorek, 20 września 2011

Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak
























Już cienie wpełzają od drzewa w południe.
Powietrze nad ziemią faluje i drga.
Znów zegar zapomniał wydzwonić dwunastą.
Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.

Czas utknął w pół drogi jak człowiek zmęczony,

W gałęziach z westchnieniem zatrzymał się wiatr.
Tak samo jak wtedy, tak samo jak wtedy ...
Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.


Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.


Iskrami rumianku dopala się trawa,

A we mnie wspomnienie nie gaśnie, lecz trwa.
I wracam, unosząc Twój obraz w pamięci.
Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak.


Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak. 

(Czerwone Gitary) 

poniedziałek, 19 września 2011

Odludzie


storczyki








Tylko osy mają tutaj banię
Za to każdy ma krótką pamięć
Gałązka - gdy jej staniesz na odcisk
Prostuje się po przejściu nocy

Tutaj strumyk gada do pstrągów
Że coś winne są Panu Bogu
Storczyk tutaj sterczy z ziemi
A ziemia ma wiele kamieni

Ludzie! Tu jest takie odludzie
Że cud opiera się na cudzie
Tutaj trzeba zagrać na trawie
Gdy zapłonie kwiatem dziurawiec

Tutaj dochodzi się do wniosku
Że pewna epoka się kończy
A tam w dole komputery
Już wykręcają nam numery

Tutaj dochodzi się do wniosku
Że człowiek coś w sobie skończył
Że człowiek coś w sobie skończył
(Stare Dobre Małżeństwo)

niedziela, 18 września 2011

Kochana


Nie muszę pytać czy otworzysz
Bo wiem że jeśli zjawię się to w progu będziesz stać
I zdejmę płaszcz podszyty lękiem
Gdy przy mnie i przy nikim więcej
Twoja jasna twarz

Dajesz mi niepokorne myśli niepokoje
Tyle ich wciąż masz kochana
Nie myśl że nie miniemy nigdy się
Choć łatwiej razem iść pod wiatr

Podtrzymywałaś moja głowę
Nie roztrzaskałam skroni o podłogę póki co
Przed snem wypowiedz moje imię
Przybędę wraz ze świtem
Nie spij jestem już

Dajesz mi niepokorne myśli...
(K. Nosowska/ R. Przemyk)


piątek, 16 września 2011

Smycz


Co mnie trzyma przy życiu
Co mnie trzyma przy tobie
Każe wstawać codziennie
Choć zmęczona nie mogę

Co mnie zmusza do śmiechu
Chociaż smutek mam w sobie
Co mnie trzyma przy życiu
Co mnie trzyma przy tobie

Smycz - odpowiedź jest prosta
Smycz - pułapka radosna
Smycz - raz lepiej raz gorzej
Smycz - do nogi przy nodze

Szczekam to racja bytu
Służę bo tak jest ładnie
Milczę bo mi tak każesz
Leżę pod twym rozkazem

Czekam patrzę ci w oczy
Czekam koło się toczy
Czekam warczę zajadle
Wściekłość skacze do gardła
(Maanam)

poniedziałek, 12 września 2011

Lubię tylko dobre towarzystwo

Taki już charakter mam, jestem taka.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Wtedy mogę wino pić,
w ogień skakać.

Lubie tylko dobre towarzystwo.

Nudny szpan omijam bokiem ile tchu,
bo jakość moją mam za pierwszy punkt.

Lubię tylko dobre towarzystwo - to grunt.
Lubię szaleństwa trochę mieć,
i kiedy bawią mnie żarty po świt.
Grzecznego życia nie kocham i nie pokocham.
Taki już charakter mam, jestem taka.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Pełny oddech lubię i wolną przestrzeń.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Więc mi przestań o przyziemnych sprawach pleść,
bo jak słusznie to ujmuje moja pieśń.

Lubię tylko dobre towarzystwo i cześć!

Lubie szaleństwa trochę mieć,

i kiedy bawią mnie żarty po świt,
Grzecznego życia nie kocham i nie pokocham.
Nudny wieczór w pełen błysk mnie zaprasza.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Taka jestem, że się nie wszędzie zgłaszam.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Ze starego swetra wytrzepuje kurz,
łatam, tulę się do niego - cóż!
Lubię tylko dobre towarzystwo i już!

Lubię szaleństwa trochę mieć,
i kiedy bawią mnie żarty po świt.
Grzecznego życia nie kocham i nie pokocham.
Przyda się piosence tej jakaś puenta.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Niech ją dobrze każdy z was zapamięta.

Lubię tylko dobre towarzystwo.

Za to, że otuchy wciąż dodajesz mi,
moja publiczności ja dziękuję ci!
Bo najlepsze super-towarzystwo to wy!

Lubię tylko dobre towarzystwo.
Lubię tylko dobre towarzystwo.
Lubię tylko dobre towarzystwo.
Lubię tylko dobre towarzystwo.

Super towarzystwo to wy.
Super towarzystwo to wy.

Lubię tylko dobre towarzystwo.
Lubię tylko dobre towarzystwo.
Lubię tylko dobre towarzystwo.
Lubię tylko dobre towarzystwo....

niedziela, 11 września 2011

Za grosiki marzeń

OSIEMDZISIĘCIOPIĄTKA BABCI :-)



Kiedy jeszcze byłam mała
Babcia mi opowiadała
O kramiku cudnych zdarzeń
W którym się kupuję za grosiki marzeń
W tym kramiku dniem i nocą
  Jakieś światła wciąż migocą
To miraże pięknych zdarzeń
Które można przeżyć za grosiki marzeń

Jeśli człowiek bardzo pragnie
Może bez tajemnych zaklęć
Stać się ptakiem w biały dzień
I na jawie przeżyć sen.
Może... morza rozkołysać
Wiatrem na nich wiersze pisać
I do wysp dalekich płynąc,
By latarni światłem płonąc.
Może wszystkie słońca blaski
Przekuć w proste wiejskie dzwony,
żeby głos ich się rozchodził
w wszystkie cztery świata strony.

Wierze, babciu, twoim słowom
Wiem, że gdzieś tam kramik stoi
Lecz przechodnie go mijają
Pogubili bowiem swe grosiki marzeń.





wtorek, 6 września 2011

Epidemia epilepsji


Czasu jest jak wojska
Oczy są szalone
Nikt nikomu nic nie mówi
Ciała są trzęsione

Epidemia epidemia
Epilepsji epidemia

Odkładanie sensu
Mózgi wymyślone
Ktoś wymyślił to złej nocy
Ciała są trzęsione

Idzie informacja
Że trwa perforacja
Czy to deformacje
Czy też inklinacje

Nie wie nikt
Nie wie nikt
Wygodnie jest nie wiedzieć
Wygodnie jest iść spać
(Lech Janerka)