wtorek, 25 października 2011

To schizofrenia

Boisz się - wychylić przez okno

Jakbyś z góry wiedział, że spadniesz

Boisz się w nocy zasnąć

W obawie przed snem

Który może Cię zabić ...



SCHIZOFRENIA - TO SCHIZOFRENIA

SCHIZOFRENIA - TO SCHIZOFRENIA



Boisz się ulicznego gwaru

Wyjście z domu - to dla Ciebie cierpienie

Boisz się drugiego człowieka

Stosujesz uniki i wciąż uciekasz



SCHIZOFRENIA - TO SCHIZOFRENIA ...



Boisz się - sam nie wiesz czego

Chciałbyś uciec - tam, gdzie jeszcze nie byłeś

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma

Kto zwariował - kto zmądrzał ?



SCHIZOFRENIA - TO SCHIZOFRENIA...
(Farben Lehre)

niedziela, 23 października 2011

Dzień świstaka

Co by było gdyby tak zatrzymać ten czas
Każdy dzień by inny był, lecz taki sam

Nie byłoby się o co bać
Skoro czas zatrzymał się -co może się stać

Chodziłbym na piwo i do kina
Z moją mamą piłbym kawę
Potem z tobą na trawę
Na trawę bym się kładł
Czemu nie jest tak

Szkoda że nie jest tak
Czas do przodu ciągle gna
Goni nas
Zawsze gdzieś spóźniony jestem...

Wczoraj wieczorem znowu urwał mi się film
Parę godzin z życia diabli wzięli mi

Nie chcę myśleć ile tego uzbierało się
Już i tak za dużo czasu tracę na sen

A chciałbym iść na piwo i do kina
Z moją mamą wypić kawę
Potem z tobą na trawę
Na trawę położyć się
To niespełniony sen

Szkoda że nie jest tak
Czas do przodu ciągle gna
Goni nas
Zawsze gdzieś spóźniony jestem...
(Dżem)

piątek, 21 października 2011

Płynę z Tobą małym statkiem
Morze w koło takie gładkie
Ani jeden podmuch wiatru
Nie kołysze mego statku
Ręce wiosłom odmówiły
Więc nie wiosłuj już mój miły
Tylko razem patrzmy stąd tu
Ponad linie horyzontu
Bo na morzu moja wyspa
A na wyspie moja przystań
Przy przystani moje miasto
W mieście wreszcie dom
Nie oglądaj się za siebie
Bo tu nie ma chmur na niebie
A za nami pozostała
Tylko wody otchłań biała
Wszystko co nas jeszcze czeka
Nie jest z tyłu lecz z daleka
W końcu kiedyś zamajaczy
Kres wędrówki dla tułaczy 
(Agnieszka Chrzanowska)

środa, 19 października 2011

Niebieskie róże

Dlaczego jest tyle wszystkiego na świecie:
tęsknoty, uśmiechów, radości i burz?
Lecz nie ma niestety, o ludzie, czy wiecie?
Nie ma niebieskich róż.
Ja znam takie oczy niebieskie i duże.
Tam nieba swój lazur składały od lat
i w oczach tych widzę niebieskie swe róże,
o których zapomniał świat.

Dlaczego jest tyle wszystkiego na świecie:

tęsknoty, uśmiechów, radości i burz?
Lecz nie ma niestety, o ludzie, czy wiecie?
Nie ma niebieskich róż.
Ja znam takie oczy niebieskie i duże.
Tam nieba swój lazur składały od lat
i w oczach tych widzę niebieskie swe róże,
o których zapomniał świat. 

wtorek, 18 października 2011

Dziewczyny


Dziewczyny
Kochają swoje ciało
Świadomość
ta często nie daje zasnąć im
Dziewczyny
Jak płaczą, to udają
Dziewczyny...


Dziewczyny
Już od zawsze chcą się bawić
Po nocy nad ranem
Pudrują noski swe
Dziewczyny
Nie lubią spać samotnie
Dziewczyny...


Dziewczyny mawia o mnie źle
Podobno niedobrze traktuje je
Lecz prawda leży gdzieś pośrodku
Lecz prawda leży gdzieś pośrodku


Dziewczyny
Tak bardzo lubią zwierząt się
Dziewczynom
Przyjaciółkom w październikowe dni
Dziewczyny
Farbują sobie włosy
Dziewczyny...


Dziewczyny mówią o mnie źle
Podobno niedobrze traktuje je
Lecz prawda leży gdzieś pośrodku
Lecz prawda leży gdzieś pośrodku
(T.Love)

piątek, 14 października 2011

Europolska

Ojcze Rydzyku
Gdzie jest Twój Bóg
Piszę do Ciebie mój list
Skąd tyle jadu w Tobie za dwóch
O czym naprawdę dziś śnisz
Chyba to nie jest siła miłości
Jezusa nie jest to krok
Słuchają Ciebie miasta i wioski
Dziesiąty chyba już rok
Dokąd prowadzisz swój ciemny lud
Który nie wierzy już w nic
Do Europy daleko tak
Do Rosji bliżej jest Ci

Gdyby nie było tutaj dziś Was
nie musiałbym o tym śpiewać
niestety to jest także mój kraj
mogę powiedzieć to teraz

Andrzeju Lepper teraz o Tobie
Będą kolejne trzy słowa
Poświęcam Tobie kolejna zwrotkę
Abyś nie musiał gardłować
O co Ci chodzi człowieku prosty
Chciałbyś być już prezydentem
Rozdawać karty na swojej wiosce
Oskarżać wszystkich o przekręt

Rodzinna ligo wszystkich Polaków
Mnie nie namówisz do tego
Bym współpracował z Wami na stałe
I bym był Waszym kolega
Biegniecie wszyscy po cienkim lodzie
I w niebezpiecznym kierunku
Kiedyś rozlicza z tego Was dzieci
Będziecie wołać ratunku

Ten biedny ląd potrzebuje lekarza
Naprawdę bardzo jest chory
Mało oleju w głowach liderów
Za dużo w nich alkoholi
Tylko z mej troski składam te zdania
Chce byś zrozumiał mnie dobrze
Ja wychowałem przecież się tu
Nie chce być chory na Polskę
(T.Love)

wtorek, 11 października 2011

O podglądaniu


Nie śpię czuwam
Na palcach podchodzę do okna
Obserwuję sąsiadów
Przez pożółkłe firanki
Widzę kobietę
W skupieniu prasującą koszulę
Modny fiolet zdobi jej powieki
Lecz to chyba nie makijaż
Widzę staruszkę
Niewidomą z różańcem w półuśmiechu
Mały chłopiec chyba wnuczek
Wygrzebuje jej drobne z portfela
Widzę mężczyznę
Z tych co nie starzeją się z godnością
Przed lustrem wciąga wielki brzuch
Smaruje się samoopalaczem
A w moim domu
Cichutko jakby makiem zasiał
Ciszę łamią jedynie miarowe oddechy
Pora chyba rozprostować stare kości
Dzień się skończył
Straż przejmują anioły
(Hey)

poniedziałek, 10 października 2011

Zamki na piasku

Jesteś idolem
Wielbi cię tłum
Gdzie się pojawisz słychać
Zdumionych głosów szum
W porannej prasie widzisz
codziennie swoją twarz
Z możnymi tego świata
o wielkie stawki grasz


Zamki na piasku
Gdy pełno w szkle
Poranna witaj zmiano
To życie twe


Idziesz ulicą
Uśmiechasz się
Skonstruowałeś bombę
Skondensowaną śmierć
Znasz datę i godzinę
Gdy świat się zacznie bać
Policja wszystkich krajów
Rysopis twój chce znać


Zamki na piasku
Gdy pełno w szkle
Poranna witaj zmiano
To życie twe
To życie twe
To życie twe


Taśma kręci się
Ty stoisz przy niej
Jesteś pionkiem w grze
Kółkiem w maszynie
Żyjesz w zamkach pośród chmur
Na ich wieżach
Nie chcąc wiedzieć ani czuć
Dokąd zmierzasz


Zamki na piasku
Gdy pełno w szkle...
(Lady Pank)

niedziela, 9 października 2011

Kampania wyborcza

HASŁA I FRAZESY
WYKRZYKUJĄ PREZESY
TAK SIĘ ŚPIESZĄ NA WYBORY
AŻ PEKAJĄ IM ZAWORY
KTO PIERWSZY NA LIŚCIE
WYGRYWA OCZYWIŚCIE
RIKI , TIKI CZA CZA CZA
KAMPANIA WYBORCZA TRWA


JAREK PTASZYŃSKI
ZROBIŁ NUMER ŚWIŃSKI
WYPADŁA MU Z NOSKA
ZYTA GILOWSKA
OLAŁA PISIAKÓW
DLA PARU TYSIAKÓW
BAJU BAJU BAJU
BAJU BĘDZIEM W RAJU


OJCIEC DYREKTOR
WEPCHNĄŁ MU DETEKTOR
W RADIU KŁAMIE OBIECUJE
ŻE WYPUŚCI MAŁĄ SZUJĘ
ENE DUE HOMO FABER
RADISTACJĄ RZĄDZI DIABEŁ
RIKI TIKI CZA CZA CZA
KAMPANIA WYBORCZA TRWA


CZARUŚ LA STRADA
DO POCIĄGU NIE WSIADA
A PIĘKNA SEXI MUSZKA
PLUJE MU DO USZKA
KOBIETY DAJĄ KWIATY
BO LUBI NA DWA BATY
BAJU BAJU BAJU
BAJU BĘDZIEM W RAJU


KRÓLEWICZ MACIEREWICZ
POTAJEMNIE W PIWNICY
KRÓLEWNĘ FOTYGĘ
NA BIAŁEJ KSIĘDZE ĆWICZY
KĘPA RĘCZY ZA STARUCHA
MOŻE STARUCH JĄ ..OSZUKA?
RIKI TIKI CZA CZA CZA
KAMPANIA WYBORCZA TRWA


NAPIERALSKI MISIO
ZASPAKAJA ŻĄDZE
WSZYSTKIM ROZDAJE
Z BANKOMATU PIENIĄDZE
NELI RAKIETA MRUGA OCZAMI
MÓZG JEJ PARUJE POD KAPELUSZAMI


ZNANY POWSZECHNIE
RYSIO Z PYZAMI
LEWYCH WYBORCÓW
PIESZCZOTLIWIE MAMI
TAK NA GRZEŚA DZIŚ NAPIERAŁ
AŻ ROZERWAŁ MU FUTERAŁ
RIKI TIKI CZA CZA CZA
KAMPANIA WYBORCZA TRWA




KACZOR DONALDA
BARDZO NIENAWIDZI
ZADRĘCZY ZAMĘCZY
ŻYCIE MU OBRZYDZI
JANUSZ WIBRATOR
ZWIERZĄT NIE SZANUJE
ŚWIŃSKIEGO RYJA
WSZYSTKIM POKAZUJE


AGENT TOMEK
ROZPINA ROZPOREK
WYFRUWA Z NIEGO
MAŁY KACZOREK
PO DWUCH LATACH
CIĘZKIEJ PRACY
EMERYTURE MA
NA TACY




ZAMIENIAJĄ STOŁKI
PUBLICZNE PACHOŁKI
RĘKA RĘKĘ MYJE
I JAKOŚ SIĘ IM ŻYJE
WŚRÓD KRYTYKÓW I SCEPTYKÓW
NA WSZYSTKICH SPOZIERA
DUSZA WOJOWNIKA
ANDRZEJA LEPPERA
KICIKICI CZA CZA CZA
KAMPANIA WYBORCZA TRWA

Tekst/muzyka **PÜDELSI **2011

piątek, 7 października 2011

Nie tylko dla Ciebie


Jak znajdę się w niebie

napiszę do ciebie

że jestem niewidzialny

gdzie spojrzysz tam byłem

zniknąłem bo żyłem

jestem niewidzialny

dobrego i złego

nie zrobię niczego

jestem niewidzialny

napiszę ci listy

z nieba o wszystkim

jestem niewidzialny



są światy i cuda

od cudów się fruwa

jestem niewidzialny

i frunie się lekko

i wierzy daleko

jestem niewidzialny

gdzieś dalej niż błękit

gdzie spokój jest święty

jestem niewidzialny

napiszę ci listy

z nieba o wszystkim

jestem niewidzialny



jak znajdę się w niebie

napiszę do ciebie

jestem niewidzialny

gdzie spojrzysz tam byłem

zniknąłem bo żyłem

jestem niewidzialny

jest miło i pięknie

pamiętam i tęsknię

jestem niewidzialny

poszedłem do nieba

zapomnij i przebacz

jestem niewidzialny



nie tylko dla siebie

nie tylko dka siebie
(Raz Dwa Trzy)

czwartek, 6 października 2011

Myśmy byli sobie pisani

Jak morska sól, jak serca ból

ten facet na piasku plaży

praży obok pani się i lgnie

Na pani znak, nie z nieba wszak

a z teczki mej "cytroneta"

nie tak jak ten obok pan - sam szpan

Proszę pani,

myśmy byli sobie pisani

myśmy byli sobie pisani

myśmy byli sobie pisani

zanim się nie przysiadł ten pan

Też gdybym chciał, mięśnie bym miał

jak ten pan z koca obok pani

rani w pani smaku brak, o tak!

Wszak ja też wiem jak wcierać krem

bom go dni cztery w panią wcierał

teraz tamten plecy twe wciąż trze

Proszę pani,

myśmy byli sobie pisani

myśmy byli sobie pisani

myśmy byli sobie pisani

zanim się nie przysiadł ten pan

Pani chce cytronety

bo odszedł z koca wreszcie ten pan

lecz za późno niestety

już krem "nivea" w inną wcieram!

Teraz pani,

mówi żeśmy sobie pisani

idealnie w parę dobrani

pani ogień ja zaś dynamit

Pani słucha:

ciut nie w porę ta pani skrucha

ciut nie w porę ta pani skrucha

śmiejąc się od ucha do ucha

szczęścia życzy Jędruś Zaucha

środa, 5 października 2011

Będziemy piwo pić


























Dzisiaj, w niedzielę, spotkamy się z Rysiem w kościele

Ja trochę kasy mam, on brzuch jak Mobby Dick

I on, i ja pójdziemy piwo pić

Ja trochę kasy mam, on brzuch jak Mobby Dick

I on, i ja pójdziemy piwo pić

Potem wpadnie Ela-Ela zawsze jest, kiedy jest niedziela

A z Elą narzeczony i jego koleś Krzyś

I on, i ja pójdziemy piwo pić

A z Elą narzeczony i jego koleś Krzyś

I on, i ja pójdziemy piwo pić

Potem wpadnie Janek-Janek zawsze ma szlugi i pianę

I koleżków kilku ma-oni będą razem z nim

I on, i ja pójdziemy razem w dym

Koleżków kilku ma-oni będą razem z nim

I on, i ja pójdziemy razem w dym

A od poniedziałku każdy robotę ma na karku

I ja, i Ela, Rysiek, Janek, Krzyś

I przez sześć dni nie będziemy piwa pić

Ja, i Ela, Rysiek, Janek, Krzyś

I przez sześć dni nie będziemy piwa pić

Ale w niedzielę, spotkamy się z Ryśkiem w kościele

Ja trochę kasy mam, on brzuch jak Mobby Dick

I on, i ja pójdziemy piwo pić

Ja trochę kasy mam, on brzuch jak Mobby Dick

I on, i ja pójdziemy piwo pić 

wtorek, 4 października 2011

Wake Up Alone

It's okay in the day I'm staying busy
Tied up enough so I don't have to wonder where is he
Got so sick of crying
So just lately
When I catch myself I do a 180
I stay up clean the house
At least I'm not drinking
Run around just so I don't have to think about thinking
That silent sense of content
That everyone gets
Just disappears soon as the sun sets

This face in my dreams seizes my guts
He floods me with dread
Soaked in soul
He swims in my eyes by the bed
Pour myself over him
Moon spilling in
And I wake up alone

If I was my heart
I'd rather be restless
The second I stop the sleep catches up and I'm breathless
This ache in my chest
As my day is done now
The dark covers me and I cannot run now
My blood running cold
I stand before him
It's all I can do to assure him
When he comes to me
I drip for him tonight
Drowning in me we bathe under blue light

His face in my dreams seizes my guts
He floods me with dread
Soaked in soul
He swims in my eyes by the bed
Pour myself over him
Moon spilling in
And I wake up alone
And I wake up alone
And I wake up alone
And I wake up alone

poniedziałek, 3 października 2011

Co ja w tobie widziałam


Piękne były dni bez ciebie,
chłopcy kochali mnie.
Co zmieniło się, już nie wiem,
że bez ciebie mi źle?
Gdzie sie taki znalazł,
skąd się taki wziął?
Dziwna rzecz sie stała,
jak zrozumieć to?

Co ja w tobie widziałam,

po co mi taki ktoś?
Co ja w tobie widziałam,
oczy, usta czy nos?
Czasem spotka się kogoś,
powie słowo, a ty
zamiast wrócić swą drogą
Wolisz zostać z nim.

Gdybyś tylko zerknął w lustro,

śmiałbyś się cały rok.
Loków pełno, w głowie pusto,
ach, jak bawi mnie to.
Często tak już bywa,
kto się na tym zna,
przyjdzie taki dziwak
i co chce, to ma.

Co ja w tobie widziałam,

po co mi taki ktoś?
Co ja w tobie widziałam,
oczy, usta czy nos?
Czasem spotka się kogoś,
powie słowo, a ty
zamiast wrócić swą drogą,
wolisz zostać z nim.

sobota, 1 października 2011

A Man


I am a man as a man I've been told
Bacon is brought to the house in this mold
Born of your bellies I yearn for the cord
Years I have groveled, repentance ignored

And I have been blamed and I have repented
I'm working my way toward our union mended

I am man who has grown from a son
Been crucified by enraged women
I am son who was raised by such men
I'm often reminded of the fools I'm among

And I have been shamed and I have relented
I'm working my way toward our union mended
And I have been shamed and I have repented
I'm working my way toward our union mended

We don't fare well with endless reprimands
We don't do well with a life served as a sentence
And this won't work well if you're hell bent on your offense
'Cause I am a man who understands your resistance

I am a man who still does what he can
To dispel our archaic reputation
I am a man who has heard all he can
'Cuz I don't fare well with endless punishment

'Cuz I have been blamed and I have repented
I'm working my way toward our union mended
And we have been blamed and we have repented
I'm working my way toward our union mended

We don't fare well with endless reprimands
And we don't do well with a life served as a sentence
And this won't work well if you're hell bent on your offense
'Cause I am a man who understands your resistance